Hołd dla zmarłej Kory w warszawskim kościele. Ksiądz zagrał „Krakowski spleen” [WIDEO]

30.07.2018 11:04

W warszawskim kościele na terenie Lasu Bielańskiego oddano hołd zmarłej w sobotę Korze. W trakcie mszy zagrano legendarny utwór Maanamu zatytułowany „Krakowski spleen”. Do sieci trafiło nagranie z tego momentu.

Hołd dla Kory w kościele w Warszawie fot. Facebook (Las Bielański)

Kora nie żyje. Hołd dla artystki w kościele w Warszawie

W niedzielę w kościele pokamedulskim na terenie warszawskiego Lasu Bielańskiego odprawiono mszę za zmarłą 28 lipca Korę, legendę polskiej muzyki i liderkę zespołu Maanam.

W trakcie nabożeństwa w Warszawie zdecydowano się oddać wyjątkowy hołd artystce. Wierni usłyszeli z kościelnych głośników jeden z najsłynniejszych utworów Maanamu „Krakowski spleen”. W pewnym momencie przed ołtarzem pojawili się ksiądz z suzafonem i mężczyzna grający na bębnach. Gest został nagrodzony brawami przez zgromadzone w świątyni osoby.

Nagranie hołdu dla zmarłej Kory, które pojawiło się na profilu parafii w Lesie Bielańskim, wywołało niemałe poruszenie w internecie. Obejrzano je kilkadziesiąt tysięcy razy. Pod filmikiem można przeczytać wiele pozytywnych słów. Niestety, nie wszystkim takie pożegnanie Kory przypadło do gustu. Pojawiły się też głosy sprzeciwu. Jeden z internautów stwierdził, że doszło wręcz do profanacji świątyni, co wywołało ogromną dyskusję w komentarzach.

Tego typu postawa powinna się spotkać z reakcją ze strony przełożonych. Kościół jest miejscem świętym i kto jak kto, ale ksiądz powinien to rozumieć najlepiej. Zgorszenie budzić może także fakt, że administrator nazywa ten występ „hołdem”. Zatem w świątyni w obecności Żywego Boga został oddany hołd artystce, której życiowa droga chrześcijańską nie była — napisał użytkownik i dodał później: — W mojej ocenie doszło tutaj do profanacji świątyni.

Parafia w Lesie Bielańskim zdecydowała się odpowiedź na negatywne komentarze.

— W tym kościele żegna się podobnie wielu odchodzących. Często to osoby wielkie, powszechnie uznawane za prawe i szlachetne, inne to osoby też wielkie, ale z pokręconymi życiorysami, czasem upadające. Wszystkich w naszym Kościele traktuje się podobnie — z miłością — napisała warszawska parafia.

Kora, czyli Olga Jackowska Sipowicz, zmarła w sobotę, 28 lipca. Legendarna piosenkarka odeszła w wieku 67 lat. Od lat zmagała się z chorobą nowotworową.

W latach 1976-2008 była liderką zespołu Maanam, jednego z najważniejszych w historii polskiej muzyki. Grupa nagrała m.in. przeboje „Kocham Cię, kochanie moje”, „Cykady na cykladach”, „Szare miraże” i „Krakowski spleen”.

Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Facebooku

RadioZET.pl/PK

Oceń
Tagi