Zamknij

J Balvin twierdzi, że COVID-19 prawie go zabił. "Nie chcę, żeby inni musieli to przechodzić"

10.05.2021 13:47
J Balvin
fot. VALERIE MACON/AFP/East News

J Balvin wyznał, że zeszłego lata walczył z COVID-19. Koronawirus nie obszedł się z artystą łagodnie. Muzyk wyznał, że ledwo przeżył chorobę. 

J Balvin, a w zasadzie José Álvaro Osorio Balvín to kolumbijski wokalista nazywany "Księciem Reggaetonu". Jest to jeden z najpopularniejszych artystów muzyki latynoskiej na świecie. Ma na koncie już przeszło 35 milionów sprzedanych płyt. Muzyk zdobył pięć nagród Billboard Latin Music Awards, cztery Latin Grammy Awards oraz dwie MTV Video Musci Awards.

J Balvin twierdzi, że COVID-19 prawie go zabił

Artysta był pierwszym wykonawcą latynoskim, który pojawił się jako headliner na wydarzeniach muzycznych takich jak Coachella czy Lollapalooza. Muzyk wyznał, że zeszłego lata zaraził się koronawirusem, a choroba nie potraktowała go łagodnie.

Artysta wziął udział w koncercie Vax Live, który miał na celu podkreślenie wagi szczepionek przeciwko COVID-19. Organizatorom i muzykom, którzy pojawili się na scenie, zależało głównie na tym, aby przywódcy państw zwrócili uwagę na sprawiedliwą dystrybucji dawek, która omija niektóre regiony świata.

J Balvin na koncercie VAX LIVE: The Concert to Reunite the World

Podczas występu J Balvin wyjawił, że latem 2020 roku zaraził się koronawirusem i ciężko zniósł chorobę.

"Miałem już COVID-19. Prawie mnie to zabiło" - powiedział artysta przed wyjściem na scenę.

"Nie chcemy, żeby ludzie przechodzili to, co ja wtedy czułem" - dodał.

Muzyk podkreślił, że jego zdaniem szczepienia są koniecznością.  Artysta twierdzi, że każdy powinien sobie uświadomić powagę sytuacji i zaszczepić się nie tylko dla siebie, ale też z uwagi na dobro innych.

Muzyk wykonał podczas wyjątkowego wydarzenia utwór "Otra Noche Sin Ti" i "Tu Veneno".

RadioZET.pl/Billboard