Jain i album „Souldier”. Recenzja Marcina Wojciechowskiego

03.09.2018 13:15

Jain to 26-letnia francuska piosenkarka. Kilka lat temu jej utwór „Come” zrobił niemałą furorę w Polsce. Ostatnio artystka zaprezentowała swoją już drugą płytę „Souldier”, z której pochodzi singiel „Alright”. Marcin Wojciechowski recenzuje najnowszy album Jain.

Jain Souldier fot. mat. prasowe / Sony Music

Jain — Souldier. Recenzja Marcina Wojciechowskiego

Pamiętacie Jain? Pogodna dziewczyna, której piosenka „Come” została wykorzystana w spocie telewizyjnym kilka lat temu. Właśnie ukazała się jej druga płyta „Souldier”. Jain unoszona przez trzy pary gołębi na tle chmur, a może waty cukrowej? To drugie pasuje mi do brzmienia bardziej. Słodkie, pogodne piosenki, w których Jain śpiewa, że życie jest piękne, że wszystko będzie dobrze, że zawsze warto walczyć o miłość.

Zaledwie 31 minut muzyki właśnie jak duża wata cukrowa w jesienne, ciepłe popołudnie. W „On My Way” zaskoczyła mnie stylem Bollywood, później lekko i przyjemnie. Wszystko takie miękkie, ale naturalne i na "żywych" instrumentach. Czasami jak muzyka w przymierzalni w sklepie albo towarzysz rozmowy w podróży autem. Włączenie tego zestawu dziesięciu piosenek w poniedziałek rano po prostu dobrze ustawia nam nastrój. Niezobowiązująco odcina. Uśmiech wśród trzydziestoparolatków wywoła z pewnością „Inspecta” oparty na melodii z bajki „Inspektor Gadget” i rapującej Jain. Po prostu pozytywnie.

To nie jest płyta, która zostanie moim albumem na długo, ale ta przeplatanka gatunków muzyki w wykonaniu uśmiechniętej dziewczyny z Francji będzie mi towarzyszyć co jakiś czas. Album dobry na jesień, ale nie na smutki, tylko jako bateria w ciemne i mokre poranki. Ponoć tych jesienią ma być niewiele i tej wersji się trzymajmy.

P.S. Za piękne wydanie winylowe i CD dodatkowy punkt, ale sami wiecie, że to mój "konik". Udanego tygodnia.

Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Facebooku

RadioZET.pl/PK

Oceń
Tagi