Zamknij

Johnny Solinger nie żyje. Wokalista znanej formacji Skid Row miał 55 lat

28.06.2021 12:51
Skid Row Johnny Solinger
fot. Rex Features/East News

Johnny Solinger nie żyje. Wokalista Skid Row miał 55 lat. Odszedł w kilka tygodniu po ogłoszeniu niewydolności wątroby.

Johhny Solinger nie żyje. Wokalista Skid Row zmarł 26 czerwca w swoim domu, w otoczeniu bliskich. Jak przekazała żona, Paula Marcenaro, muzyk odszedł spokojnie, trzymany przez nią za rękę. Jak wynika z internetowych wpisów kobiety, zaledwie dwie godziny przed jego śmiercią poinformowała fanów, że nadszedł czas, by pozwolić wokaliście odejść. Oficjalna przyczyna śmierci nie została dotąd podana.

Solinger był wokalistą Skid Row w latach 1999-2015 i zastąpił odchodzącego z grupy Sebastiana Bacha. Z zespołem nagrał dwie płyty: "Thickskin" z 2003 roku i "Revolutions Per Minute" z 2006. Po odejściu z zespołu rozpoczął karierę solową.

Zobacz także: Wes Madiko nie żyje. Wokalista i autor hitu "Alane" miał 57 lat

Johhny Solinger nie żyje. Wokalista Skid Row miał 55 lat

Zaledwie miesiąc temu Solinger poinformował, że zdiagnozowano u niego niewydolność wątroby. Przez miesiąc przebywał w szpitalu. Wiedział, że czeka go długie leczenie i zamierzał nawet zorganizować na ten cel zbiórkę.

"Straciłem dużo sił i będę też potrzebował fizjoterapii. W tej chwili zastanawiam się nad zorganizowaniem pewnego rodzaju zbiórki pieniędzy, aby pomóc w opłaceniu rachunków medycznych i opiece paliatywnej, której będę potrzebować w nadchodzących miesiącach" - ujawnił przed kilkoma tygodniami.

Nikt nie spodziewał się, ze zaledwie 55-letni artysta pomimo wdrożonego leczenia umrze. Pogrążeni w smutku koledzy ze Skid Row o śmierci wokalisty poinformowali na instagramowym profilu grupy.

"Jesteśmy zasmuceni wieścią o naszym bracie Johhnym Solingerze. Jesteśmy myślami z jego rodziną, przyjaciółmi i fanami" - czytamy.

Fani nie kryją smutku i w licznych komentarzach wspominają zmarłego wokalistę, składając jego rodzinie kondolencje.

"Uwielbiałam jego dzieła ze Skid Row, jego głos... To jest tak przykre, że czuję, jakby nie było prawdą. Spoczywaj w spokoju", "Miałam nadzieję na lepsze wieści na temat jego problemów zdrowotnych. Jestem tak bardzo zasmucona. Wszyscy będziemy za nim tęsknić, ci, którzy go znali i kochali. Modlę się o pocieszenie dla jego rodziny, która straciła nie tylko piosenkarza, ale także męża i ojca i przyjaciela" - piszą zasmuceni internauci.