Zamknij

Justin Townes Earle nie żyje. Muzyk miał zaledwie 38 lat

25.08.2020 09:55
Justin Townes Earle
fot. Rex Features/East News

Justin Townes Earle nie żyje. Popularny amerykański muzyk grający americanę, country i folk zmarł w wieku 38 lat. Był synem Steve’a Earle’a, słynnego wokalisty i zdobywcy nagród Grammy.

Justin Townes Earle nie żyje. Pochodzący z amerykańskiego Nashville artysta zmarł w wieku zaledwie 38 lat.

O śmierci muzyka poinformowano w mediach społecznościowych. Oficjalny wpis pojawił się w poniedziałek na Instagramie zmarłego wokalisty.

Justin Townes Earle nie żyje. Muzyk miał 38 lat

Justin Townes Earle zmarł 20 sierpnia w swoim domu w Nashville. Przyczyna śmierci artysty nie została jednak ujawniona.

Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci naszego syna, męża, ojca i przyjaciela Justina. Wielu z was przez lata polegało na jego muzyce i tekstach. Mamy nadzieję, że jego twórczość nadal będzie prowadzić was w waszych podróżach. Będziemy tęsknić, Justin — czytamy w komunikacie.

Wokalista od nastoletnich lat miał poważne problemy z narkotykami. W związku z uzależnieniem od narkotyków wielokrotnie trafiał na odwyk.

Justin Townes Earle: jaką muzykę tworzył?

Justin Townes Earle nagrywał utwory łączące w sobie country, americanę, folk i bluesa. Wydał łącznie osiem albumów studyjnych. Jego ostatnia płyta ukazała się w maju 2019 roku.

W trakcie swojej kariery otrzymał wiele nagród, m.in. został nagrodzony statuetką Americana Music Award dla najbardziej obiecującego nowego artysty.

Był synem słynnego amerykańskiego muzyka Steve’a Earle’a, który zdobył trzy prestiżowego nagrody Grammy.

RadioZET.pl/nytimes.com