Zamknij

Kazik w nowej piosence ostro o TVP i rządzie. "K***a, chodź się zamienimy" [WIDEO]

30.12.2020 16:29
Kazik Staszewski
fot. Andrzej Wasilkiewicz/REPORTER/ EAST NEWS

Kazik Staszewski zaśpiewał gościnnie w utworze grupy Satori. Wokalista Kultu po raz kolejny nie pozostawił suchej nitki na działaniach rządu, tym razem w związku z pandemią koronawirusa. Oberwało się także Telewizji Polskiej, a nawet Jackowi Sasinowi.

Kazik Staszewski to bez wątpienia legenda polskiej muzyki niezależnej. Wokalista, autor tekstów, saksofonista udzielał się w ogromnej ilości grup, spośród których największą sławą okryły się Kult oraz Kazik Na Żywo. Mogliśmy go słuchać także w takich zespołach jak El Dupa, Buldog czy Yugoton. Zdaniem wielu jeden z najlepszych krajowych tekściarzy, który nigdy nie bał się kontrowersyjnych tematów i często z ironią i sarkazmem komentował wydarzenia społeczne i polityczne. Kazik to ikona, a jego spostrzeżenia cieszą się ogromną sympatią oddanych fanów. W 2020 roku głośno było o aferze z Radiową Trójką, kiedy to stacja miała unieważnić głosowanie w liście przebojów, na której pierwszym miejscu znalazła się piosenka Staszewskiego "Twój ból jest większy niż mój" krytykująca Jarosława Kaczyńskiego.

Z kolei w listopadzie 2020 roku o Kulcie złośliwie wyraził się Sławek Świerzyński z disco-polowego Bayer Full, umniejszając status grupy. Słowa piosenkarza wywołały niemałe oburzenie, a za zachowanie Świerzyńskiego przepraszali nawet inny wykonawcy disco-polo. Teraz niepokorny Kazik po raz kolejny wywołał niemałe zamieszanie gościnną zwrotką zaśpiewaną w utworze "Oddział beznadziejnych przypadków" poznańskiej grupy metalowej Satori.

ZOBACZ TAKŻE: Kult nie chce pomocy od rządu. Ostry wpis Kazika: "Nie chcemy tych ukradzionych wam pieniędzy"

Kazik Staszewski ostro o TVP, Jacku Sasinie i rządzie. Lider Kultu nie przebierał w słowach

W swoim utworze grupa Satori w mocny sposób przedstawiła sytuację pracowników służby zdrowia, którzy pracują ponad swoje siły, podczas gdy rząd przypisuje sobie zasługi. Najmocniejszym i najbardziej kontrowersyjnym elementem singla są z pewnością zwrotki zaśpiewane przez Kazika Staszewskiego, który bezpardonowo komentuje sytuację.

- Bracia, siostry to my ochrona zdrowia, a rządzących zapraszamy do naszego pogotowia. Na oddział terapii beznadziejnych przypadków. Jeśli brak wam wyobraźni, uczcie się od pięciolatków - krzyczy w utworze Staszewski.

Dostało się także Telewizji Polskiej, którą Kazik nazywa "zgniłą maszyną chorej propagandy", która serwuje "kłamstwa kosztujące dwa miliardy". Najostrzej jednak Staszewski nawiązał do postaci Jacka Sasina, który w październiku w jednej z wypowiedzi zasugerował, że część lekarzy nie kwapi się do wykonywania obowiązków w dobie pandemii.

- Na pierwszym froncie walczę w pocie czoła, rządowy cwaniak oburzony woła, że pełne gacie, że wciąż się boimy, zdejmij ten garnitur, k***a, chodź się zamienimy - ostro zaśpiewał Kazik.

Zespół Satori najwyraźniej ma podstawy do pisania piosenek na temat sytuacji medyków, na profilu grupy na Facebooku pojawiła się informacja, że przerwał działalność z powodu stażu rezydenckiego.