Zamknij

Kora Jackowska odeszła trzy lata temu. Przed śmiercią miała ostatnie życzenie

28.07.2021 09:48
Kora
fot. KAROL SEREWIS/East News

Śmierć Kory była ciosem dla jej rodziny i tysięcy fanów. Legendarna piosenkarka zmarła 28 lipca 2018 roku po długiej i ciężkiej walce z nowotworem. Tuż przed śmiercią gwiazda Maanamu miała ostatnie życzenie. Spełnił je ukochany mąż.

Kora odeszła dokładnie trzy lata temu. Wielu fanów wciąż nie może pogodzić ze śmiercią legendarnej piosenkarki, która stworzyła wraz z zespołem Maanam mnóstwo kultowych dziś polskich przebojów.

Z powodu długiej i bardzo ciężkiej choroby wokalistka zdawała sobie sprawę, że może odejść. Przed śmiercią Kora miała ostatnie życzenie, które spełnił jej ukochany mąż, Kamil Sipowicz.

Zobacz też: Siostra Kory o ostatnich słowach artystki przed śmiercią: "Byłam przy niej"

Kora miała ostatnie życzenie przed śmiercią

Ostatnie miesiące życia Kory były bardzo trudne. Jak podawał wówczas „Fakt”, na początku 2018 roku stan piosenkarki bardzo się pogorszył. Pojawiły się przerzuty, a gwiazda musiała przejść kolejną ciężką operację.

Mimo ogromnych problemów zdrowotnych Kora zorganizowała w czerwcu 67. urodziny, które spędziła z najbliższymi na Roztoczu. Niedługo później artystka trafiła do szpitala w Zamościu, gdzie lekarze nie byli w stanie już jej pomóc.

Kora miała ostatnie życzenie przed śmiercią. „Fakt” informował, że wokalistka chciała odejść w swoim ukochanym domu na Roztoczu, gdzie mieszkała wraz z mężem i zwierzętami. Kamil Sipowicz spełnił życzenie żony. Kora odeszła spokojnie nad ranem, 28 lipca wśród bliskich najbliższych jej osób.

Trzecia rocznica śmierci Kory

Kora, czyli Olga Jackowska Sipowicz, zmarła 28 lipca 2018 roku. Legendarna piosenkarka odeszła w wieku 67 lat. Od lat zmagała się z chorobą nowotworową. Artystka spoczęła na warszawskich Powązkach.

W latach 1976-2008 była liderką zespołu Maanam, jednego z najważniejszych w historii polskiej muzyki. Grupa nagrała m.in. przeboje „Kocham Cię, kochanie moje”, „Cykady na Cykladach”, „Szare miraże” „Krakowski spleen”.  

RadioZET.pl/fakt.pl