Zamknij

Krzysztof Krawczyk nie wróci już na scenę: "Nie będzie dawał koncertów"

19.10.2020 11:11
Krzysztof Krawczyk
fot. TRICOLORS/East News

Krzysztof Krawczyk nie będzie już koncertował — informuje Super Express. Żona muzyka poinformowała w rozmowie z tabloidem, że 74-letni artysta nie wróci na scenę. Dlaczego?

Krzysztof Krawczyk to jeden z najsłynniejszych artystów w historii polskiej muzyki. Wszystko na to wskazuje, że fani nie będą mieli już okazji bawić się na jego koncercie.

Ewa Krawczyk, żona Krzysztofa Krawczyka, udzieliła wywiadu dla Super Expressu, w którym poinformowała, że artysta żegna się ze sceną i nie będzie już koncertował.

Krzysztof Krawczyk nie wróci już na scenę. Nie będzie koncertował

Krzysztof Krawczyk zdecydował, że nie będzie już grał koncertów. Super Express podaje, że artysta podjął taką decyzję przez pandemię koronawirusa.

Krzysztof nie wróci na scenę. Nie będzie dawał koncertów. Za bardzo boimy się koronawirusa — poinformowała żona Krawczyka.

Krzysztof Krawczyk występował na scenie od ponad 55 lat. Początki jego kariery sięgają lat sześćdziesiątych, kiedy zaczął śpiewać razem z zespołem Trubadurzy. Niedługo później rozpoczął działalność solową. Stworzył wielkie przeboje: „Parostatek”, „Ostatni raz zatańczysz ze mną”, „Mój Przyjacielu”, „Bo Jesteś Ty” czy „Trudno tak”.

W ostatnich latach artysta miał poważne problemy z chodzeniem. W 2019 roku musiał przejść operację wymiany endoprotezy biodra.

Nowa płyta Krzysztofa Krawczyka. Album „Horyzont”

23 października ukaże się nowa płyta Krzysztofa Krawczyka zatytułowana „Horyzont”. Jak przyznał sam artysta we wpisie na Facebooku, nigdy nad żadnym albumem nie pracował tak długo. W trakcie tworzenia płyty muzyk stworzył 80 utworów. Wybrał z nich 14 piosenek, które znajdą się na krążku.

— Będąc na ostatniej prostej swojej drogi artystycznej, chcę przekazać, co czuję po 55-letniej ciężkiej pracy, znaczonej potem i łzami, ale też radością, którą był dla mnie kontakt z moją publicznością. Ona była najlepszym moim adwokatem, szczególnie w chwilach trudnych, których nie brakowało — napisał.

W rozmowie z Super Expressem Krzysztof Krawczyk dodał: „Finiszując w biegu mego życia nie wypatruję jednak napisu meta. Jako człowiek wierzący wiem, że dla mnie nie ma mety, bo przede mną jest horyzont, w którego stronę zmierzam”.

RadioZET.pl/se.pl/PK