Zamknij

Lee Kerslake nie żyje. Były perkusista Ozzy’ego Osbourne’a zmagał się z rakiem

21.09.2020 09:43
Lee Kerslake
fot. Youtube screen

Lee Kerslake nie żyje. Słynny brytyjski perkusista, który należał m.in. do zespołu Ozzy’ego Osbourne’a, zmarł w sobotę w wieku 73 lat. Od dłuższego czasu zmagał się z chorobą nowotworową.

Lee Kerslake zmarł w sobotę w wieku 73 lat. Brytyjski perkusista zasłynął przede wszystkim jako członek grupy Uriah Heep oraz zespołu Ozzy'ego Osobourne'a.

O śmierci Lee Kerslake’a  poinformowali członkowie jego byłych zespołów.

Ozzy Osbourne ma Parkinsona i chodzi o lasce. Najnowsze zdjęcia zaniepokoiły fanów [FOTO]

Lee Kerslake nie żyje. Były perkusista Ozzy’ego Osbourne’a zmarł po długiej walce z rakiem

Lee Kerslake zmagał się w ostatnich latach życia z rakiem prostaty. O swojej chorobie artysta poinformował po raz pierwszy w grudniu 2018 roku.

Perkusista zdobył popularność jako członek zespołu Uriah Heep, do którego dołączył pod koniec 1971 roku. Na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych odszedł z zespołu na kilka lat. W 1982 roku wrócił i pozostał w grupie do początku 2007 roku. Wraz z zespołem stworzył najważniejsze płyty formacji, w tym słynny album „Demons and Wizards”.

Lee Kerslake współpracował także z Ozzym Osbourne’em. Uczestniczył w nagrywaniu jego dwóch solowych krążków, które powstały po odejściu z Black Sabath, czyli „Blizzard of Ozz” i „Diary of a Madman”. Muzyk nie został jedna podpisany pod drugim albumem, więc pozwał Osbourne’a o tantiemy.

Ozzy Osbourne skomentował śmierć Kerslake’a. Legendarny artysta opublikował krótki wpis w mediach społecznościowych.

Minęło 39 lat odkąd widziałem Lee, ale on zawsze będzie żył w płytach, na których grał dla mnie, „Blizzard of Ozz” i „Diary of a Madman”. Lee Kerslake RIP —- napisał Osbourne.

RadioZET.pl/PAP