Zamknij

Madonna z falą krytyki. Wokalistka odtworzyła ostatnia sesję Marilyn Monroe

02.11.2021 16:38
Madonna
fot. NBC/Ferrari Press/East News

Madonna odtworzyła sesję zdjęciową Marilyn Monroe z 1962 roku. Wokalistkę zalała fala krytyki po publikacji w "V Magazine".

Madonna to jedna z najważniejszych wokalistek pop w historii muzyki. Artystka jest również kompozytorką, producentką muzyczną, tancerką, aktorką, reżyserką, scenarzystką, projektantką mody, a nawet pisarką i filantropką. Nazywana Królową Popu nie może narzekać również na rozwój innych ścieżek swojej kariery - jest laureatką Złotego Globu za tytułową rolę w filmie "Evita". Artystka nie mogła narzekać na propozycję ze strony filmowych twórców, przyznała podczas wizyty w "The Tonight Show" Jimmy'ego Fallona, że odrzuciła rolę w "Matrixie". Tytuły, w których się nie pojawiła, a miała taką okazję, to też "Powrót Batmana" oraz "Showgirls".

Madonna niczym Marilyn Monroe. Kontrowersyjna sesja w "V Magazine".

Niedawno drogi artystki znów skrzyżowały się z kinową legendą. Wraz z "V Magazine" piosenkarka przygotowała sesję zdjęciową inspirowaną fotografiami Marilyn Monroe. Artystka podobnie jak magazyn spotkała się z falą krytyki za ten ruch. Chodzi bowiem o odtworzenie ostatniej sesji zdjęciowej wykonanej za życia wybitnej aktorki.

Sześć tygodni przed śmiercią Monroe, fotograf gwiazdy Bert Stern wykonał sesję z udziałem kobiety pod tytułem "The Last Sitting". Chwilę później aktorka została znaleziona martwa z telefonem w dłoni, nagą, po przedawkowaniu leków. Policja podejrzewała samobójstwo. Aktorka w chwili śmierci miała zaledwie 36 lat.

Madonna i "V Magazine" z falą krytyki za sesję inspirowaną Monroe

"V Magazine" zainspirowany tamtymi fotografiami zaproponował sesję Madonnie w podobnym klimacie. Twórcy słyną ze swoich pięknych kadrów i sesji, które już wielokrotnie wzbudzały kontrowesje.

Tak stało się również tym razem. Szczególne oburzenie wywołała fotografia, na której Madonna leży z twarzą w dół i nagimi pośladkami w hotelowym łóżku obok butelek z pigułkami i telefonem w pobliżu.

Komentujący sesję zarzucają Madonnie i twórcom zdjęć romantyzowanie i upiększanie samobójstwa. Padły również zarzuty, że wokalistka pop usilnie szuka uwagi mediów i robi to w niesmaczny sposób.

Fotograf "V Magazine" Steven Klein wyjaśnia, skąd wziął się pomysł na sesję inspirowaną znaną aktorką.

Nie interesowało nas dokładne odtworzenie zdjęć, chcieliśmy zbadać związek między fotografem a modelem. Kiedy wysłałem Madonnie zdjęcia, była naprawdę zachwycona kruchością Marilyn w tamtym momencie jej życia. Postanowiliśmy znaleźć apartament hotelowy i spróbować uchwycić chemię gwiazdy z aparatem, tajemnicę i magię tej współpracy. Mamy nadzieję, że oddaliśmy wysiłki widoczne w pracy Berta Sterna i Marilyn Monroe.