Zamknij

Natalia Kukulska wspomina ostatnie spotkanie Krawczyka i Jantar. Wpis wzrusza do łez [FOTO]

06.04.2021 12:00
Natalia Kukulska
fot. Mateusz Jagielski/East News

Natalia Kukulska wspomina Krzysztofa Krawczyka, który zmarł niespodziewanie 5 kwietnia. Wokalistka opublikowała archiwalną fotografię zrobioną kilka miesięcy przed tragiczną śmiercią Anny Jantar i opowiedziała o relacjach z artystą. 

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia parę dni po wyjściu ze szpitala, w którym przebywał w związku z COVID-19. Śmierć artysty była olbrzymim szokiem dla wszystkich. Jeszcze dwa dni wcześniej artysta informował o powrocie do domu i dobrym samopoczuciu. W świąteczny weekend nic nie zwiastowało tragedii. Kłopoty pojawiły się dopiero w poniedziałek, gdy wokalista zaczął słabnąć i stracił przytomność. Żona podkreśliła jednak, że bezpośrednią przyczyny śmierci Krzysztofa Krawczyka nie było zakażenie koronawirusem

W nagłe odejście legendarnego wykonawcy "Parostatku" wciąż nie mogą uwierzyć przyjaciele i znajomi z branży muzycznej. W sieci artyści żegnają Krzysztofa Krawczyka wzruszającymi wpisami. Wspominają wspólne występy i spotkania, przytaczają anegdoty oraz publikują rzadkie zdjęcia z prywatnych archiwów. Pięknym wspomnieniem podzieliła się także Natalia Kukulska. Wokalistka udostępniła fotografię upamiętniającą ostatnie spotkanie Krzysztofa Krawczyka z Anną Jantar i jednocześnie ostatnie rodzinne wakacje przed tragicznym wypadkiem w 1980 roku. 

Krzysztof Krawczyk i Anna Jantar na ostatnim wspólnym zdjęciu

Natalia Kukulska przed paroma tygodniami obchodziła 41. rocznicę śmierci mamy. Anna Jantar zginęła 14 marca 1980 roku w katastrofie samolotu lecącego z Nowego Jorku do Warszawy, który rozbił się w okolicach Okęcia. W chwili śmierci piosenkarka miała 29 lat; zostawiła męża Jarosława Kukulskiego i 4-letnią Natalkę.

Niecały rok przed tragedią Kukulscy spędzili ostatnie rodzinne wakacje w Ustce. Spotkali wówczas Krzysztofa Krawczyka, a pamiątką z tamtego spotkania jest wspólna fotografia, którą Natalia Kukulska udostępniła na Instagramie. 

Wakacje w Zaiksie w Ustce... rok 1979. Nasze ostatnie. (Tak, ta mała okularnica to ja). Niedługo po tym Krzysztof zaśpiewał "To co dał nam świat... niespodzianie zabrał los, dobre chwile skradł, niosąc w zamian bagaż zwykłych trosk...”. O ironio - ta kompozycja mojego Taty stała się piosenką roku min. według magazynu Synkopa. Roku 1980, w którym zginęła mama. Przyjaźnili się... lubili... podobno Krzysztof przerwał nagrania, gdyż bardzo wzruszył się śpiewając te słowa Lecha Konopińskiego - wspomina wokalistka. 

Krzysztof Krawczyk był dla Natalii znakomitym artystą. Choć w ostatnich latach rzadko się widywali, piosenkarka zawsze czuła z nim bliską więź.

Wrażliwy, ciepły, uduchowiony... dowcipny, znakomity wokalista. Niezaprzeczalnie postać polskiej piosenki, która na stałe ma miejsce na piedestale. Łatwego życia nie miał, ale wiem, że zaznał spełnienia jako artysta i człowiek. "Oto jest życia mała garść, pochyl się nad nią - oceń patrz. Czy jest tak jak człowiek chciał, czy ktoś inny z niej do syta brał...” - to kolejna kompozycja mojego Taty. Moja ulubiona. Zaśpiewana genialnie. Zawsze mnie wzruszała. Tak jak wzruszały mnie nasze spotkania - np. w Chicago, kiedy Krzysio tak ciepło ze mną rozmawiał, wspominając moich rodziców. Czułam jego bliskość, choć nie mieliśmy ostatnio kontaktu. Myślę, że dla fanów polskiej piosenki ta bliskość zostanie na zawsze. Krzysztof Krawczyk RIP. Dziękuję - pożegnała Krawczyka Kukulska i na koniec przypomniała słowa jego wielkiego hitu "Życia mała garść".

"Oto jest wspomnień mała garść. Zapytaj, ile jesteś wart...? Niech prowadzą w miejsca te. Gdzie Ci dobrze było... i gdzie źle. Niech prowadzą Ciebie teraz w miejsca te”. 

We wtorek po godz. 20:00 w Radiu ZET specjalny program poświęcony Krzysztofowi Krawczykowi. Na naszej antenie nie zabraknie poruszających wspomnień na temat legendarnego wokalisty. Pojawiają się też wyjątkowi goście.

Największe przeboje Krzysztofa Krawczyka. Hity, których nigdy nie zapomnimy [WIDEO]