Opole 2018. Krzysztof Krawczyk z playbacku: "Jednocześnie śpiewa i mówi"

10.06.2018 00:41

Drugi dzień  corocznego festiwalu piosenki w Opolu stał na nieco wyższym poziomie artystycznym niż miało to miejsce w piątek, ale i tak nie obyło się bez wpadek. Widzowie nie zostawili suchej nitki na Krzysztofie Krawczyku, który „zaśpiewał” z playbacku.

Krzysztof Krawczyk, Opole fot. TVP

Nie umilkły jeszcze echa kiepskich żartów prowadzącego pierwszy dzień festiwalu Rafała Brzozowskiego, zamieszania wokół zwyciężczyń w konkursie debiutów oraz pustek na widowni, a już internet zalała fala kolejnych negatywnych komentarzy na temat festiwalu Opole 2018.

Wszystko przez Krzysztofa Krawczyka, który swoim występem miał uczcić 55 lat na scenie. Niestety, choć pojawiły się wielkie hity jak „Parostatek”, „Byle było tak” i „Zatańczysz ze mną jeszcze raz”, skończyło się krępująco.

Opole 2018. Krawczyk skrytykowany

Artysta „zaśpiewał” z playbacku, a widzowie w internecie wytknęli gwieździe, że nie przygotował się nawet do tego - argumentowali, że nie nadążał z ruchem ust za słowami odtwarzanymi z nagrania piosenek.

To kolejna taka sytuacja, gdy wielki piosenkarz, jakim niewątpliwie jest Krzysztof Krawczyk, musi zmierzyć się z falą negatywnych komentarzy. Kilka tygodni temu artysta wydał piosenkę na mundial. Hit „Lewandowski, gol dla Polski” delikatnie mówiąc nie porwał tłumów, a raczej wywołał złośliwości i śmiech.

Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Facebooku

Radio ZET/ŁS

Oceń