Zamknij

Pięciosylabowce — tajemnica płyt Kings of Leon

Piotr Krajewski
12.03.2020 10:15
Kings of Leon
fot. mat. prasowe

We Wrocławiu będzie gorąco! Do Polski przyjeżdżają legendarni muzycy z formacji Kings of Leon. Zdobywcy nagrody Grammy wydali już siedem albumów studyjnych, których nazwy skrywają swoje tajemnice. Jedną z najbardziej charakterystycznych cech jest ich forma. Próbowaliście kiedyś sylabować nazwy płyt zespołu?

„Youth And Young Manhood”, „Aha Shake Heartbreak”, „Because Of The Times”, „Only By The Night, Come Around Sundown”, “Mechanical Bull” — wszystkie te tytuły albumów Kings of Leon łączy jedna wspólna i wyjątkowa cecha. Nie chodzi tu bynajmniej o znaczenie słów, a o ich kształt — są pięciosylabowcami. Wszystkie sześć płyt studyjnych swoje nazwy otrzymały w myśl jednej zasady, która od początku kariery przyświecała zespołowi Kings Of Leon - SY-LA-BY.

Album „Youth And Young Manhood” swój tytuł czerpie z religijnej przeszłości i rodzinnych tradycji braci Followill. To pierwszy krążek artystów i pierwsze pięć sylab tradycji. „Młodość i wieczna dojrzałość” jest określeniem, które ma równie ciekawą genezę, co sama idea sylabowania.

Przeglądaliśmy pudło pełne różnych pamiątek ojca i znaleźliśmy starą biblię. Z tyłu było takie fajne drzewo nazwane Drzewem Życia, a na każdej gałęzi widniał inny napis. Jeden z nich to właśnie youth and young manhood (młodość i wieczna dojrzałość). Tytuł płyty mówi wiele o nas i naszym zespole, o tym, gdzie się znajdujemy i przez co przechodzimy — zdradził Caleb w wywiadzie sprzed paru lat.

Kolejny album „Aha Shake Heartbreak” nagrany tak, aby przypominał występ na żywo to drugi, oryginalny w swojej formie krążek artystów. Tytuł muzycy zaczerpnęli z tekstu jednego z utworów, który znalazł się na płycie — „Taper Jean Girl”. Nazwa odnosi się do uczucia, jakie muzykom towarzyszyło po bardzo intensywnym promowaniu pierwszego krążka. Kiedy wrócili do domu odczuli przytłaczającą pustkę, jak po przejściu wielkiego tornada, co porównali do miłosnego zawodu — heartbreak. Tę mentalną ranę z łatwością można poskładać w sylaby. Tak też zrobili!

„Because of Times” — to nazwa jednej z wielu religijnych konferencji (o dziwo pięciosylabowej!), w których chłopcy uczestniczyli w młodości. To również nazwa, pod którą kryje się trzeci studyjny krążek Kings of Leon. Mimo religijnych korzeni, płyta absolutnie nie ma nic wspólnego z religią. Teksty piosenek oraz tematyka albumu są tego idealnym potwierdzeniem. Na płycie czuć wpływy wielu nowych doświadczeń muzyków, w szczególności wspólnej trasy z Bono i muzykami U2. Duże areny zmienił sposób, w jaki bracia Followill i ich kuzyn z Tennessee zaczęli postrzegać muzykę.

Nie śpiewamy już o naszych wybrykach, tylko o ich konsekwencjach — podkreślał wielokrotnie w wywiadach Caleb, komentując recenzje płyty.

Czwarty album, na który zdaniem BBC czekał cały świat to „Only By the Night”. Faktycznie krążek przyniósł muzykom sukces, o jakim marzyli. Nazwa to cytat rodem z twórczości Edgara Allana Poego. Pięć sylab mistrza gotyckiego słowa zostało wykorzystane do nazwy jednej z najlepiej sprzedawanych krążków 2008 roku.

— Całe wieki kombinowaliśmy, jak nazwać płytę. W końcu mieliśmy jakieś pięć czy sześć najważniejszych propozycji i zastanawialiśmy się nad nimi przez cały czas tworzenia nowego materiału, potem nagrywania go, a ostatecznie było w nim coś takiego… Podoba nam się ten klimat nocy, nawet wampiry czy „Straceni chłopcy” i tego typu fajne rzeczy; wszyscy się tym interesujemy, więc pasowało nam to „Only By The Night” (Tylko przez noc), bo taki wydawał nam się ten album — wyjaśnił Jared w rozmowie z magazynem „Clash”.

„Come Around Sundown” i „Mechanical Bull” to kolejne płyty, które wpisują się w schemat. Pięciu sylab — nie inaczej. Jednak ostatni krążek artystów zburzył zasadę. WALLS - nie pięć sylab, a pięć liter. Można pokusić się o stwierdzenie, że ktoś się pomylił, takie pomyłki jednak nie zdarzają się bez powodu. Z pewnością odpowiedzi należy szukać w najsłynniejszym wersie z całego albumu „the walls come down” — mury runęły.

Krążek „Walls” zdecydowanie rozpoczął nowy etap w karierze zespołu. Jaki będzie tytuł ósmego albumu? Fani z niecierpliwością oczekują kolejnych pięciu liter. Krótko po ogłoszeniu koncertu w Polsce, Kings of Leon wypuściło informację o wejściu do studia. Fani czekają na pierwszy singiel, a muzycy z pewnością zaczęli już SY-LA-BO-WA-NIE lub literowanie nazwy kolejnego krążka.

Koncert Kings of Leon w Polsce odbędzie się 24 czerwca 2020 roku na Stadionie Wrocław i jest okrzyknięty przez samych artystów mianem ekskluzywnego wydarzenia i wszystko wskazuje na to, że fani usłyszą tam premierowe piosenki zespołu z nadchodzącej nowej płyty. Bilety można nabyć na stronie www.prestigemjm.com. Organizatorem wydarzenia jest agencja Prestige MJM, a patronem medialnym — Radio ZET. Na koncert zaprasza Miasto Wrocław.

RadioZET.pl/mat.prasowe/PK