Pogrzeb Kory na warszawskich Powązkach. Tłumy pożegnały artystkę! [ZDJĘCIA]

08.08.2018 11:24

Pogrzeb Kory odbył się na warszawskich Powązkach. Urna z prochami legendarnej artystki i liderki zespołu Maanam spoczeła w kwaterze „K” na Cmentarzu Wojskowym. Piosenkarkę pożegnali rodzina, przyjaciele i tłumy fanów. Na pogrzebie Kory pojawiło się takżewiele znanych osób, m.in. Janusz Panasewicz, Artur Rojek, Organek, Magdalena Środa, Adam Sztaba czy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Pogrzeb Kory na Powązkach w Warszawie

W środę odbył się pogrzeb Kory. Ceremonia pogrzebowa miała miejsce na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach. W uroczystości uczestniczyły tłumy osób, w tym wielu znanych artystów. Pojawili się m.in. Janusz Panasewicz, Artur Rojek, Organek, Stan Borys czy Adam Sztaba.

ZOBACZ TEŻ: Ostatnie zdjęcie Kory przed śmiercią. Opublikowała je w swoje urodziny! [FOTO]

Podczas pogrzebu głos zabrał Kamil Sipowicz. W emocjonalnych słowach mąż piosenkarki przyznał m.in. że w trakcie choroby nowotworowej Kora przeszła piekło. Dodał także, iż ich miłość nie należała do najłatwiejszych, a wspólne życie było niekiedy bardzo burzliwe. 

Przez ostatni miesiąc, który był miesiącem wstrząsającym, był wspaniały, dramatyczny, tragiczny, Kora przeszła piekło. Ta choroba była czymś bardzo niszczącym, ale nigdy nie widziałem nikogo, kto miałby taką siłę życia (...) W ostatnim okresie robiła wszystko, by pokazać, że jest (...) do samego końca była bardzo aktywna, nie chciała się poddać, chciała żyć, kochała życie i nie bała się śmierci. Byliśmy z nią razem do końca — powiedział Sipowicz.

W trakcie ceremonii pogrzebowej wypowiedziała się także m.in. Magdalena Środa. Przyjaciółka Kory przyznała, że artystka była radykalnie niezależna. Sprzeciwiała się przeciętności, rutynie i monotonii.

Cieszmy się, że z nami była i że z nami jest. Bo boginie nie umierają — dodała Środa.

Pogrzeb Kory nie miał charakteru religijnego. Jej mąż potwierdził wcześniej, że artystka nie przyjęła ostatniego namaszczenia.

Moja żona do końca była wierna religii słońca, wiatru i kwiatów — napisał Sipowicz w mediach społecznościowych.

Kora, czyli Olga Jackowska Sipowicz, zmarła w sobotę, 28 lipca. Legendarna piosenkarka odeszła w wieku 67 lat. Od lat zmagała się z chorobą nowotworową. W środę, 8 sierpnia, artystka spoczeła na warszawskich Powązkach.

W latach 1976-2008 była liderką zespołu Maanam, jednego z najważniejszych w historii polskiej muzyki. Grupa nagrała m.in. przeboje „Kocham Cię, kochanie moje”, „Cykady na Cykladach”, „Szare miraże” i „Krakowski spleen”.

Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Facebooku

RadioZET.pl/PAP/PK

Oceń
Tagi