Zamknij

Raper i aktor z serialu "Ślepnąć od świateł" zaprosił do współpracy przy nowej płycie Kazika

22.07.2021 11:19
Saful
fot. Piotr Molecki/East News

Saful to pseudonim rapera i aktora znanego z serialu "Ślepnąc od świateł". Artysta pracuje nad albumem, na którym gościnnie pojawi się Kazik Staszewski.

Saful, czyli Kamil Nożyński to polski aktor, który zadebiutował w serialu "Ślepnąć od świateł" stworzonym na podstawie książki Jakuba Żulczyka o tym samym tytule. Nożyński wcielił się w produkcji w główną rolę Kuby Niteckiego. Artysta wcześniej był kojarzony głównie z branżą muzyczną. Saful jest raperem, wokalistą grupy Dixon37, jednak rozpoczął już także karierę solową.

Saful zaprosił do współpracy Kazika Staszewskiego

Przeszło rok temu wokalista opublikował singiel "Cyberreal" o wpływie internetu na nasze życie i uzależnieniu od social mediów. Artysta zapowiedział album "Krok w chmurach", który ukaże się 24 września. Na krążku pojawi się kilku ważnych gości.

Saful zaprosił do współpracy między innymi Jana-rapowanie, który pojawił się gościnnie w kawałku "Cisza". Kolejny gość artysty to ReTo, którego mogliśmy usłyszeć w numerze "LC500". Utwór ma już na koncie przeszło milion wyświetleń na YouTubie.

Kazik Staszewski w nowym utworze Safula "Jestem dilerem"

Kamil Nożyński na swojej płycie będzie gościł nie tylko znanych raperów. Artysta nie zdradził jeszcze wszystkich osób, które usłyszymy na krążku "Krok w chmurach", jednak wiemy, kto będzie towarzyszył mu w kawałku "Jestem dilerem".

W utworze usłyszymy Kazika Staszewskiego, który, chociaż bardziej kojarzy się z rockowym podwórkiem, miał ogromny wpływ na rozwój hip-hopu w Polsce. Numer został nagrany już w 2018 roku, jednak nigdy go nie wydano. Jak mówi Nożyński cytowany przez rytmy.pl, nad numerem krąży fatum.

Myślałem, że największym problemem będzie przekonanie Kazika, żeby jego wokal pojawił się w utworze. Wbrew przewidywaniom zgodę udało się uzyskać dosyć szybko, schody dopiero miały się zacząć. Track został wysłany do różnych wytwórni i agencji muzycznych, krążył gdzieś pod spodem w drugim obiegu. Z jedną wytwórnią nawet dogadałem się na gębę, ale zmieniali zdanie tyle razy, że postanowiłem w końcu iść po swojemu i wydać całą płytę niezależnie. Za każdym razem gdy miałem kręcić klip do tego numeru działo się coś, co nie pozwoliło z tym iść naprzód, jakaś metafizyczna złośliwość zdarzeń. Doszedłem więc do wniosku, że zostawiam to jak jest i jeśli numer ma wyjść to dopiero z płytą.