Zamknij

Rob Farr nie żyje. Basista grupy Warrior miał 58 lat

12.05.2021 10:26
Basista
fot. shutterstock.com/Zdjęcie poglądowe

Rob Farr nie żyje. Muzyk przez jakiś czas był basistą heavymetalowej formacji Warrior. Smutną wiadomość przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych przyjaciel artysty. 

Rob Farr pochodził z Południowej Kalifornii i był najbardziej znany z gry na basie w metalowej grupie Warrior. Formację założył gitarzysta Joe Floyd, który z czasem został również inżynierem i producentem muzycznym. Współpracował między innymi z Brucem Dickinsonem z Iron Maiden i Robem Halfordem z Judas Priest.

Rob Farr nie żyje. Basista grupy Warrior miał 58 lat

O śmierci Roba Farra poinformował jego przyjaciel, perkusista Dave DuCey. Jak podaje blabbermouth.net, muzyk zamieścił oświadczenie na temat śmierci kolegi z zespołu na Facebooku.

Farr zmarł we śnie, przyczyny śmierci muzyka nie ujawniono. Miał 58 lat.

"Jestem w szoku. Mój przyjaciel Rob Farr zmarł wczoraj. Graliśmy razem w zespole National Dust przez 8 lat, dlatego trudno mi uwierzyć w to, co się stało. Wystąpiliśmy razem na niezliczonych koncertach - na Bang Your Head Festival w 2009 roku, na Rocklahoma z Warrior, na festiwalu Keep It True w 2014" - opowiada Dave DuCey.

Rob Farr nie żyje. Kim był basista Warrior?

Muzyk dodał, że wspólnie z Farrem nagrał dwa albumy National Dust - "The Road Is My Home" oraz "National Dust III". W grupie Warrior obu artystów możemy usłyszeć na "The Wars Of Gods And Men" z 2004 roku.

"Zawsze miał ogromny, piękny uśmiech, uwielbiał grać na basie i naprawdę kochał muzykę. Będzie mi ciebie bardzo brakowało. Spoczywaj w pokoju, Rob" - dodał perkusista.

Farr dorastał w Los Angeles, a w chwili śmierci mieszkał w Kalifornii. Zaczął grać w wieku 13 lat. W latach 80. dołączał do grup thrashmetalowych takich jak Detente, Hit and Run oraz Tiger Rose. Potem trafił do Warrior oraz National Dust.