Śmierć Dolores O’Riordan. Tak wyglądały ostatnie dni jej życia

25.01.2018 11:52

Fani Dolores O’Riordan wciąż nie mogą otrząsnąć się po jej śmierci. Artystka odeszła nagle 15 stycznia. Jej bliscy podzielili się szczegółami odnośnie ostatnich dni życia liderki The Cranberries.

Śmierć Dolores O’Riordan. Tak wyglądały ostatnie dni jej życia fot. James Shaw/REX/Shutterstock/EAST NEWS

W internecie pojawiły się szczegóły dotyczące ostatnich dni życia 46-letniej Dolores O’Riordan. Okazuje się, że gwiazda irlandzkiego zespołu, zdaniem jej najbliższych, radziła sobie dobrze i myślała nad nowymi projektami muzycznymi.

Jak podaje „Rolling Stone”, artystka wydawała się w dobrym humorze na kilka dni przed swoim odejściem. Noel Hogan, gitarzysta The Cranberries, rozmawiał z nią telefonicznie 12 stycznia. O’Riordan wyraziła chęć rozpoczęcia prac nad pierwszym od sześciu lat albumem i wspominała też o marcowej trasie koncertowej zespołu.

— Miała się świetnie. Mówiliśmy o powrocie do pracy — wyznał Hogan.

Dwa dni później, 14 stycznia, członek grupy dostał od 46-latki maila z kilkoma zupełnie nowymi utworami, które mogłyby znaleźć się na kolejnym krążku The Cranberries.

W dniu śmierci, 15 stycznia, O’Riordan nagrała tuż po północy dwie wiadomości głosowe Danowi Waite’owi, dyrektorowi wytwórni Eleven Seven. Jak sam stwierdził, piosenkarka sprawiała naprawdę pozytywne wrażenie. Wspominała o swoich dzieciach, chciała spotkać się z Waitem i jego żoną, zaśpiewała mu fragment hitu „Bittersweet Symphony” i była zachwycona nowym utworem „In Your Head” Eminema, w którym raper wykorzystał fragmenty „Zombie”.

46-letnia artystka przyjechała do Londynu na sesję nagraniową z hardrockowym zespołem Bad Wolves. Miała stworzyć wspólnie z muzykami nową wersję wspomnianego już wyżej przeboju „Zombie”. Niestety, O’Riordan została znaleziona martwa w łazience w hotelu na kilka godzin przed umówionym spotkaniem w studiu.

4 stycznia piosenkarka opublikowała na Twitterze swoje ostatnie zdjęcie z opisem: „Do widzenia Gio. Wracamy do Irlandii”. Na fotografii widać artystkę pozującą z kotem.

Nieoficjalna przyczyna śmierci

Jak podaje „Santa Monica Observer”, liderka The Cranberries mogła umrzeć na skutek zażycia śmiertelnej dawki fentanylu. Służby miały znaleźć środek przeciwbólowy tuż obok hotelowego łóżka gwiazdy. Portal powołuje się na informatora z londyńskiej policji, która — jego zdaniem — nie wyklucza samobójstwa i umyślnego przedawkowania.

Według brytyjskiego „The Guardian”, badania pośmiertne Dolores O’Riordan zostały już wykonane. Koroner wciąż jednak czeka na wyniki wielu testów. Dochodzenie w sprawie dokładnych przyczyn zgonu 46-latki zostało przełożone. Datę wznowienia zaplanowano na 3 kwietnia.

Dolores została pochowana we wtorek, 23 stycznia, na cmentarzu w irlandzkim Ballybricken.

Ostatni występ O’Riordan

Swój ostatni publiczny występ w życiu liderka The Cranberries dała 14 grudnia podczas świątecznej imprezy Billboard Music Group's 2017 w Nowym Jorku. Zaśpiewała wielkie przeboje „Linger” i „Zombie”.

RadioZET.pl/rollingstone.com/independent.co.uk/PK

Oceń