Zamknij

Tomasz Lipnicki ma pretensje do fanów, że nie kupili jego płyty. "Jest tu 13 tysia ludzi, po ch*j?"

07.07.2021 13:41
Tomasz Lipnicki
fot. Andrzej Wasilkiewicz/REPORTER/East News

Tomasz Lipnicki ma pretensje do swoich fanów, że nie kupili jego ostatniej płyty. Muzyk twierdzi, że obserwujący jego profil powinni bardziej go wspierać.

Tomasz "Lipa" Lipnicki to muzyk, wokalista, gitarzysta i kompozytor znany z grupy Illusion. Artysta w 2000 roku utworzył solowy projekt Lipali, a także był członkiem Acid Drinkers. W marcu 2021 roku opublikował najnowszy album solowy.

Tomasz Lipnicki o sprzedaży nowej płyty. Padły ostre słowa w kierunku fanów

"Dźwięki i słowa" Lipa zapowiadał na swojej stronie jako muzykę bez granic, zabawę nutami, brzmieniami i słowem. Artysta postawił w materiale na swój głos - nie znajdziemy tu piosenek w typowej formie.

Jak się okazuje, album nie sprzedał się tak dobrze, jak spodziewał się Lipnicki. Za taki stan rzeczy artysta obwinił swoich fanów, którzy obserwują jego profil na Facebooku. Według jego obliczeń 13 tysięcy obserwujących zwiastowało znacznie większy sukces.

Lipa ma pretensje do obserwatorów swojego fanpage'a za to, że nie kupili jego płyty

Tomasz Lipnicki opublikował mocny wpis na swoim profilu, gdzie spytał swoich obserwatorów "po ch*j?" śledzą jego poczynania, skoro nie chcą kupować jego płyt. Zachęcił również do odobserwowania profilu wszystkich tych, którzy nie mają zamiaru nabyć jego krążków w przyszłości.

Cały wpis możecie przeczytać poniżej:

Artystę zalała fala krytyki za te słowa. Oburzeni są zarówno fani, jak i twórcy, którzy sami mają na koncie własne wydawnictwa.

"Toż żeby produkcja i tłoczenie się zwróciły, wystarczy 500 szt. (jeśli to DIY). Każda większa ilość to już nadużycie." - pisze Grzegorz Włodek, gitarzysta znany z Inkwizycji czy grupy DIZEL.

"Mam 650.000 osób na FP. Gdyby każdy dawał mi złotówkę miesięcznie, miałbym 650.000 złotych. Żaden nie daje. Idę na nich ponapier**lać" - dodaje Maciej Dąbrowski, youtuber i raper, który w 2019 roku wydał debiutancki album "Pół serio".

"Obwinianie swojego fana za to, że nie kupił płyty, jest najgorszą możliwą rzeczą, jaką może zrobić artysta." - oznajmia Kuba Skrzypiec, basista Reverend's Tears, The Remedy For i Hermetic Evolution.

"Trochę poczułam się nieswojo. Rozumiem Twoj żal, ale fani to nie kupione szt. płyty. To ludzie, którzy Cie wspierają, uczestniczą w koncertach -nie darmowych, zbierają kasę i robią zrzutki (...)" - pisze Sylwia.

Tomasz Lipnicki tłumaczy się ze swojego kontrowersyjnego wpisu

Komentujący próbowali zwrócić uwagę artyście, że zachowuje się nie fair wobec własnych fanów, którzy obserwują jego profil, wspierają go oraz lubią jego twórczość. Jednak Lipnicki inaczej ma inną definicję "fana".

"Jak sama nazwa wskazuje fanpage to platforma dla fanów. Nie rozumiem nie fanów, którzy tu przebywają. Fani wspierają swojego idola, kupując jego wytwory. Nie mam pretensji do nie fanów, że nie kupili tylko, że wprowadziłem się sam w błąd, za fanów ich mając" - pisze Lipa.

W jednym z komentarzy artysta przyznał, że pisał post pod wpływem emocji.

Nie jest wszystko czarno białe. Pisałem w emocjach rozgoryczony, może i nie przemyślałem wszystkiego nadal jednak sprzedaż jednej płyty to przychód równy mniej więcej tysiącu odsłuchań całej płyty w streamingu. Dziękuję zatem bardzo za wspólnie przeżyte koncerty. Mam nadzieję, że były warte cen biletów.