Zamknij

Wokalista Backstreet Boys o ostatnim spotkaniu z Britney Spears: "Złamało mi serce"

20.07.2021 12:03
Britney Spears
fot. ASSOCIATED PRESS/East News

Alexander "AJ" McLean z Backstreet Boys opowiedział w jednym z wywiadów o swoim ostatnim spotkaniu z Britney Spears. Przyznał, że nie zobaczył w wokalistce osoby, którą znał lata temu.

Alexander McLean, jeden z członków kultowego boys bandu Backstreet Boys jest kolejną gwiazdą, która wspiera Britney Spears w jej walce o wolność. Wokalistka od 13 lat przebywa pod kuratelą ojca.

Alexander "AJ" McLean z Backstreet Boys wspiera Britney Spears

McLean w towarzystwie Nicka Cartera odwiedzili Ady'ego Cohena w programie SiriusXM. Muzycy rozmawiali o nadchodzącej imprezie zespołu organizowanej w Las Vegas "A Very Backstreet Christmas Party". Jednak prowadzący poruszył również temat Britney Spears. Backstreet Boys byli u szczytu swojej kariery w podobnym czasie co wokalistka, wiadomo również, że muzycy dobrze się znali i lubili.

McLean bez wahania wyznał, że stoi murem za Spears.

Moje myśli i modlitwy są przy niej. Jestem #teamBritney w stu procentach. Trwa to zbyt długo, to jest absolutne szaleństwo.

Piosenkarz wyznał, że najbardziej wstrząsającym momentem w trwającej rozprawie sądowej był dla niego dzień, w którym Spears wyznała, że bez pozwolenia ojca nie może zdjąć wkładki domacicznej, która pełni rolę zabezpieczenia jej przed ciążą. Członek kultowego boys bandu nazwał praktykę fizycznym nadużyciem.

Alexander "AJ" McLean o ostatnim spotkaniu z Britney 

McLean zdecydował się również opowiedzieć o jego ostatnim spotkaniu z Britney. Wyjaśnił, że mieszkał blisko piosenkarki i zdarza im się odwiedzać to samo centrum handlowe oraz mały sklep z babeczkami.

43-latek wyznał, że ostatnia sytuacja, w której zobaczył Britney, złamała mu serce.

Żona wysłała mnie po babeczki na przyjęcie urodzinowe. Kiedy wszedłem do sklepu, zobaczyłem Britney. Spojrzała prosto na mnie z kamiennym wyrazem twarzy. Pomyślałem "hej, to ja AJ", ale ona nie wiedziała, kim jestem. Zajęło jej minutę, żeby mnie skojarzyć. Potem zdała sobie sprawę, kim jestem, przytuliliśmy się, rozmawialiśmy chwilę. Ale zdążyłem sam zobaczyć, że to nie była ona. Że nie patrzę na osobę, którą znałem lata temu.