Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Kamil Nosel, Marcin Łukasik
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Chanel rozstaje się z futrem i zwierzęcą skórą. Moda staje się bardziej etyczna?

06.12.2018 17:00

To już kolejna marka, która rezygnuje z wykorzystywania w swoich kolekcjach zwierzęcych futer oraz skóry. „Sztuczne odpowiedniki są tak samo dobre i praktycznie nierozróżnialne od oryginału” – tłumaczy rzeczniczka Chanel. W świecie mody dokonuje się prawdziwa rewolucja! 

Chanel rozstaje się z futrem i zwierzęcą skórą. Moda staje się bardziej etyczna? fot. PETA mat. prasowe

Chanel rezygnuje z futra

Już we wrześniu 2018 roku świat obiegła wieść o decyzji organizatorów London Fashion Week, dotycząca rezygnacji z pokazywania jakichkolwiek kolekcji, wykorzystujących jako materiał zwierzęce futro. Świat mody próbuje stać się bardziej etyczny – kolejne marki rezygnują z futra i skóry w trosce o los zwierząt. „Sztuczne odpowiedniki futra i skóry są tak samo dobre. Trudno je praktycznie odróżnić od oryginału. W Chanel nieustannie sprawdzamy naszych dostawców. Jeśli nie spełniają naszych oczekiwań co do swojej integralności, rezygnujemy z ich usług. W tym kontekście zrozumieliśmy, że coraz trudniej jest pozyskiwać egzotyczne rodzaje skóry bez naruszania naszych standardów” – komentowała rzeczniczka marki. To duży krok dla Chanel, które jeszcze w 2010 roku korzystało w swoich kolekcjach z naturalnego futra na dużą skalę.

Chanel_FallWinter_2010 fot. Wikimedia Commons

Kolejne marki troszczą się o zwierzęta

Ekologiczny zwrot najlepiej dowodzi tego, że duzi projektanci rozumieją oczekiwania swoich klientów, którzy nie chcą nosić strojów powstałych w wyniku krzywdy zwierząt. O rezygnację z naturalnych futer od lat walczy PETA. Organizacja przyznaje, że choć widzi coraz większe postępy w świadomości konsumentów na tym polu, wciąż jest wiele do zrobienia. „W naszym biurze słychać strzały korków od butelek szampana. Tak świętujemy decyzję Chanel, które właśnie postanowiło chronić życie zwierząt, rezygnując z naturalnych futer, krokodylej skóry, a także tej wężowej i jaszczurki. PETA od dziesiątek lat walczy o luksusową modę, która nie kosztuje zwierząt życia i powstaje bez czyjejkolwiek krzywdy. Cieszymy się, że tak duża marka zdecydowała się na to i liczymy na to, że teraz kolejni, jak Louis Vuitton, pójdą w ich ślady” – tłumaczył Tracy Reiman, wiceprzewodniczący PETA. Organizacja od lat wiedzie prym w szokujących kampaniach, takich jak np. „Behind The Leather” czy „I'd Rather Go Naked Than Wear Fur”.

SPRAWDŹ TEŻ: Pokolenie Zero Waste - czyli kto?

W jednej z nich wystąpiła też Joanna Krupa.

PETA świętuje decyzję Chanel. Kiedy następne marki?

Chanel to nie jedyny uznany dom mody, który postanowił zmienić swoje podejście do futer. Podobną decyzję podjęli już wcześniej m.in. Vivienne Westwood, Stella McCartney, Gucci, Burberry, Michael Kors, Tom Ford, DKNY, Furla, Versace, Giorgio Armani, Stella McCartney, Calvin Klein, Tom Ford, DKNY, Furla czy Versace. To jednak ogłoszenie Chanel uznaje się za szczególnie wyjątkowe, jako że dyrektor artystyczny marki, Karl Lagerfeld, legendarna postać w świecie mody, odegrał kluczową rolę w propagowaniu naturalnych futer i egzotycznej skóry jako produktów niezbędnych dla poczucia luksusu. Warto jednak przypomnieć, że to ta sama postać, która zaciekle broniła przesadnej szczupłości modelek jako naturalnego atrybutu mody w momencie, w którym coraz głośniej mówiło się o roli przemysłu odzieżowego w przyczynianiu się do wzrostu ilości zachorowań na zaburzenia odżywania. Lagerfeld przyznawał jednak potem, że ewolucja nie ominie także i świata mody luksusowej. Kolejny przełom w historii Chanel najlepiej to udowadnia. Nie wszystkie marki są równie odważne – choć Gucci i Michael Kors zrezygnowały z futer, wciąż stosują w produkcji swoich akcesoriów skórę węży i jaszczurek. Zamiast jednak pozyskiwać ją od zewnętrznych dostawców, otworzyli swoje własne hodowle gadów.

RadioZET.pl/źródło:Vox;Vogue;CNN/AG

Oceń