Jak wyglądała dieta bezmięsna w czasach polskich królów? Jan III Sobieski też mógł być weganinem!

12.12.2018 21:49

Tradycyjna polska kuchnia wegańska? Nie, to nie żart tylko całkiem apetyczna porcja historii. Już na królewskich stołach pojawiały się potrawy, które z powodzeniem sprawdziłyby się w waszej kuchni, jeśli myślicie o zmianie diety na bezmięsną.

Jak wyglądała dieta bezmięsna w czasach polskich królów? Jan III Sobieski też mógł być weganinem! fot. Shutterstock

Kuchnia wegańska w polskiej historii

Dieta wegańska nie kojarzy wam się z czasami króla Jana III Sobieskiego? Błąd! Okazuje się, że już wtedy jadało się także i potrawy bezmięsne, a królewski stół nierzadko bywał suto zastawiony warzywami i przyprawami, które z powodzeniem odnajdują się i we współczesnej kuchni. Jakie produkty pojawiały się więc na magnackich talerzach? Często wykorzystywano różne odmiany fasoli, grochu, soczewicę, rzepę, brukiew, topinambur, pasternak, salsefię, a także kasze, siemię lniane i wiele rodzajów zbóż. Do rzadkości należały za to pospolite ziemniaki. Zdziwieni? To warzywo w tamtych czasach uchodziło bardziej za...roślinę ozdobną niż pożywną. Gustowano za to w przyprawach, które dziś bardziej kojarzą nam się z kuchnią bliskowchodnią, czyli m.in. szafranie, gałce muszkatołowej, liściach kaffiru, cynamonie, imbirze, daktylach, rodzynkach , pieprzu czy limonce i cytrynie. 

Wegańskie śniadanie za czasów polskich królów? Ciepła zupa!

Jedną z pozycji obowiązkowych w kategorii śniadań w XVI wieku? Warzywne zupy, często gotowane także na bazie siemienia lnianego. Ich popularność wynikała nie tylko z tego, że były sycące, ale też rozgrzewające. Owsianka na mleku raczej nie figurowała jako potrawa pożądana, a wszystko ze względu na to, że mleko uważano w tamtych czasach za napój wychładzający. Polacy żyjący za czasów panowania króla Jana III Sobieskiego chętnie sięgali też po produkty sezonowe, z oczywistych względów ich dostępności. Stąd często wykorzystywanym ówcześnie składnikiem były różne rodzaje kiełków - od tych słonecznika i buraka po te tytoniu. 

Schultz_Jan_III_Sobieski fot. Wikimedia Commons/Jan III Sobieski

Wegańska kuchnia sarmacka?

Mało kto wie o tym, że kuchnia sarmacka stroniła od wieprzowiny, uważanej za "nieczyste" mięso. Na to, jak często na stołach lądowały warzywne lub rybne zamienniki mięsa miała wpływ także religia. Liczne dni postne wymuszały na kucharzach z tamtego okresu sporą kreatywność jeśli chodzi o roślinne zamienniki np. tłustej pieczeni, która wielu kojarzy się z sarmacką kuchnią bardziej, niż smalec z fasoli czy pieczona brukiew. Typowa potrawa z tamtych lat? Mogliście nie słyszeć o pasztetach z migdałów - coś w sam raz do wypróbowania na święta, jeśli wegański pasztet z soczewicy nieco już się wam przejadł. Czym jeszcze zastępowano mięso? Warto zwrócić uwagę na silne wtedy przekonanie o leczniczych właściwościach cukru. Słodycze takie jak żelki z malin czy płatki róż w cukrze uważano za wyjątkowo szlachetny przysmak, a sam Sobieski często przesyłał podobne przepisy kulinarne swojej Marysieńce. Choć więc nieznane było określenie kuchni jako "wegańskiej" nie oznacza to, że pochodzicie z kraju, któremu tradycja diety bezmięsnej jest kompletnie obca.

RadioZET.pl/źródło:KatarzynaGubala.pl;EkoQuchnia.pl/AG

Oceń