Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Chiny ocenzurowały w internecie literę „N”

01.03.2018 12:20

Osoby próbujące wpisać w chińskich mediach społecznościowych literę „N” otrzymywały komunikat, że jest to nielegalne. Państwo Środka cenzurą chciało stłumić protesty związane ze zniesieniem kadencyjności urzędu prezydenta.

Chiny zbanowały uzywanie w internecie litery N fot. kremlin.ru. CC BY 4.0

Plany zapewnienia prezydentowi XI Jinpingowi możliwości utrzymania władzy nie zostały przez wielu Chińczyków przyjęte z entuzjazmem. Niezadowolenie społeczne zostało przewidziane przez partię komunistyczną, która zawczasu nakazała przygotowanie cenzury na popularnych chińskich serwisach społecznościowych - Weibo i WeChat.

Cenzura w chińskim internecie

Próba wpisania słów odnoszących się bezpośrednio do wydarzenia kończyła się wyświetleniem powiadomienia, że dana fraza jest nielegalna. Cenzorzy pomyśleli o wszystkim – zakazane stały się nie tylko słowa i wyrażenia świadczące o dezaprobacie, lecz także postać Kubusia Puchatka i marka Disneya. Sympatyczny miś kojarzy się w Chinach z urzędującym prezydentem.

Nie było to koniec niespodzianek dla chińskich internautów – jak się okazało, nie mogli publikować w sieci także zwykłej litery „N”.

Powodów dla takiej decyzji jest kilka. Po pierwsze, w Chinach „N” jest oznaczeniem niewiadomej w równaniach matematycznych, odpowiednikiem stosowanego w Polsce symbolu „X”, a więc według cenzorów sugeruje zastanawiania się ile kadencji będzie rządził XI Jinping.

Litera „N” kojarzy się też w Chinach z nieskończonością, co zdaniem władz także może świadczyć o używaniu symbolu jako znaku protestu przeciwko decyzji partii komunistycznej.

Po kilku dniach cenzura została zniesiona.

Zagłosuj

Czy internet powinien być cenzurowany?

RadaioZET.pl/MT

Oceń