Google ostrzega użytkowników o przekazaniu ich danych FBI. O co chodzi?

06.09.2018 15:35

Użytkownicy zaczęli otrzymywać maile od Google, w których firma informuje o przekazaniu ich danych agentom FBI. Okazuje się, że sprawa może być powiązana ze skazanym niedawno hakerem.

Google ostrzega użytkowników o przekazaniu ich danych FBI. O co chodzi? fot. Max Pixel

Google informuje użytkowników o przekazaniu ich danych FBI

A właściwie informuje ich o tym, że już to zrobiło - jednak ze względu na dobro prowadzonego przez FBI śledztwa nie mogli o tym fakcie uprzedzić wcześniej. Zrzuty ekranu przedstawiające maile, jakie otrzymali użytkownicy m.in. Reddita, Twittera a także różnych forów poświęconych metodom hakerskim wprowadziły sporo zamieszania w wirtualnym świecie.

O co chodzi w tej historii? Zdaniem dziennikarza portalu Motherboard sprawa może być powiązana z głośnym, niedawnym przyznaniem się do winy niejakiego Coltona Grubbsa, współtwórcy złośliwego oprogramowania LuminosityLink. Kosztujące zaledwie 40 dolarów narzędzie zachwalano jako idealny sposób na zhakowanie i zdalną kontrolę cudzego komputera. 

google mail

Adresaci maila kupili wcześniej złośliwe oprogramowanie

LuminosityLink można było wykorzystać także i w "normalny sposób", do zarządzania własnymi urządzeniami. Podobno właśnie w tym celu kupił je jeden z użytkowników, który otrzymał zagadkowy mail od Google. Nabywców oprogramowania było wśród adresatów maila więcej - to właśnie ta zbieżność pozwala sądzić, że prowadzone śledztwo dotyczy twórcy LuminosityLink. Colton Grubbs sprzedał za pośrednictwem strony internetowej swój program łącznie około 6 tys. osób. Wśród nich znalazło się wielu przestępców, którzy wykorzystali LuminosityLink m.in. do zdalnej aktywacji kamerek w komputerach niczego nie podejrzewających użytkowników. Tzw. "rattersi" często stosują taką metodę, aby podglądać i nagrywać nieświadomych ludzi, a potem np. szantażować ich opublikowaniem prywatnych nagrań. Szacuje się, że dzięki feralnemu oprogramowaniu oszuści uzyskali dostęp do setek tysięcy komputerów na terenie 78 krajów.

FBI szuka "rattersów"

FBI prawdopodobnie pozyskiwało więc dane wszystkich nabywców LuminosityLink, aby dotrzeć do poszukiwanych przestępców. Czemu jednak Google informowało o tym użytkowników? Zdaniem ekspertów taki mail to nic nadzwyczajnego. "Dla mnie sprawa jest dosyć jasna. Na początku sąd nakazał Google zachować żądanie przekazania powiązanych z kontem Google danych w tajemnicy ze względu na prowadzone śledztwo. Kiedy zakaz uchylono, firma postanowiła podzielić się tą informacją z użytkownikami. Zazwyczaj tak właśnie robią, o ile mają taką legalną możliwość" - tłumaczyła w wywiadzie dla Motherboard prawniczka specjalizująca się w cyberprzestępczości, Marcia Hoffman.

ll-ad

RadioZET.pl/źródło:Motherboard/AG

Oceń