Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Założyciele Instagrama odchodzą z firmy. Przyczyną konflikt z Zuckerbergiem?

25.09.2018 15:16

Kevin Systrom i Mike Krieger zdecydowali o swoim odejściu z Instagrama dosyć nagle. Choć utrzymują, że chcą skupić się na nowych projektach, „Bloomberg” donosi o znaczącej różnicy w wizji dalszego rozwoju platformy między jej założycielami a CEO Facebooka.

Założyciele Instagrama odchodzą z firmy. Przyczyną konflikt z Zuckerbergiem? fot. Pixabay

Kevin Systrom i Mike Krieger odchodzą z Instagrama

Założyciele Instagrama sprzedali swoje dziecko Facebookowi w 2012 roku za kwotę 715 milionów dolarów. Przyczyną takiej decyzji była głównie potrzeba dalszego rozwoju infrastruktury platformy. Potrzebne były nie tylko środki, ale przede wszystkim zasoby ludzkie w postaci zespołu najlepszych inżynierów i informatyków na świecie. W tamtym momencie cały zespół liczącej sobie 30 milionów użytkowników platformy składał się z...13 osób. Gigant społecznościowy rzeczywiście zapewnił Instagramowi dynamiczny rozwój takich nowych funkcji jak chociażby imponująco popularne Stories. Ceną było jednak narzucanie Systromowi i Kreigerowi wizji Marka Zuckerberga, który dosyć nieudolnie próbuje „przymierzyć” do instagramowej społeczności wzory wykorzystywane przy budowie Facebooka. Zuckerberg nadal zdaje się nie wierzyć w to, jak ciężko połączyć autentyczność z komercyjnym produktem. 

instagramfounders

Czy CEO Facebooka psuje kulturę Instagrama?

Większość oddanych fanów Instagrama preferuje platformę ze względu na nieco większą prywatność, jaką zapewnia oraz mniejszy natłok treści i przede wszystkim reklam. To prawdziwa zmora Facebooka – powierzchowność, zbyt łatwa możliwość podglądania działań innych oraz skrojenie platformy pod reklamodawców, a nie użytkowników. Tymczasem to społeczność, jaką zbudował wokół siebie Instagram, skusiła Zuckerberga do nabycia platformy opartej na medium przyszłości – obrazie i wideo. Teraz wygląda na to, że dalsze plany młodego miliardera co do rozwoju Instagrama nie spotkały się z ciepłym przyjęciem jego założycieli. Choć starannie unikają jakichkolwiek sugestii ewentualnego konfliktu, w swoim pożegnaniu zawarli ciekawe sformułowania. „Czasem aby zbudować coś nowego, trzeba się cofnąć o kilka kroków i przypomnieć sobie, co nas naprawdę inspirowało i jak możemy połączyć to z tym, czego potrzebuje współczesny świat. Taki mamy właśnie plan. Jesteśmy gotowi na nowy rozdział swojej historii, który otworzymy dzięki ponownej eksploracji swoich pasji i kreatywności” – można by złośliwie zauważyć, że najwidoczniej współpraca z Facebookiem przestała obu panów inspirować już dawno. Według informacji serwisu „Bloomberg” choć Systrom i Krieger od samego początku potrafili umiejętnie lawirować pomiędzy oczekiwaniami giganta społecznościowego a własną wizją, to jednym z pierwszych punktów zapalnych było wprowadzenie opcji możliwości podglądania tego, jakie posty i profile polubili użytkownicy, których śledzimy. Ich pomysł na zyskanie lojalności stałych użytkowników i przyciągnięcie nowych był nieco inny. O tym, jak bardzo, mogą świadczyć wywiady udzielane na samym początku działalności założonego w 2010 roku Instagrama. 

Założyciele Instagrama porzucają swoją firmę

O dalsze losy założycieli Instagrama nie ma się co martwić – lepiej czekać na ich kolejne firmy. Już od jakiegoś czasu Facebook bardzo mocno podkreśla szybszy niż przewidywano wzrost popularności Instagrama, niestety notorycznie przypominając przy tym też o tym, jakoby firma nie miała szansy rozwinąć się równie intensywnie bez wsparcia giganta. Jak zauważają obserwatorzy rynku, to nie do końca prawda. Wielu użytkowników Facebooka po prostu ucieka z niego na skutek coraz mniej zachęcającego, komercyjnego profilu serwisu. Nie bez znaczenia są też kolejne skandale związane z masowymi wyciekami danych i wyjątkowo podejrzanymi praktykami dzielenia się bazami informacji o użytkownikach z takimi firmami jak niesławne Cambridge Analytics. Odwrót w stronę Instagrama to też naturalna konsekwencja tego, jaki format treści interesuje aktualnie użytkowników sieci najbardziej. Nie jest żadną tajemnicą, że jest nim właśnie wideo – niedawno wprowadzone IGTV było strzałem w dziesiątkę firmy zaraz po wciąż ulepszanych Stories. To właśnie rozwój podobnych funkcji jest głównym zyskiem Instagrama na współpracy z Facebookiem.

Jak sam Zuckerberg żegna byłych już współpracowników? Facebook bardzo oszczędnie komentował decyzję wcześniej, a i teraz wydane oświadczenie jest dosyć zdawkowe. „Kevin i Mike są bardzo zdolnymi managerami. Instagram odzwierciedla połączenie ich kreatywnych talentów. Ostatnie 6 lat współpracy bardzo wiele mnie nauczyło, będę dobrze wspominać ten czas. Czekam  z niecierpliwością na ich kolejne produkty” – na razie zabrakło oficjalnego komentarza w sprawie tego, kto może przejąć opuszczane przez założycieli Instagrama stanowisko. Eksperci typują jednak Adama Mosseri, odpowiedzialnego wcześniej za rozwój Facebookowego feedu. Na początku 2018 roku przeniesiono go do Instagrama, gdzie objął pozycję Head of Product. Co to może oznaczać dla platformy? Prawdopodobnie jeszcze bliższą integrację z Facebookiem i dalszy rozwój płatnych opcji dla reklamodawców. 

RadioZET.pl/źródło:BBC;Bloomberg/AG

Oceń