Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

33-latek jako pierwszy na świecie samotnie przeszedł Antarktydę. "Zrobiłem to!"

27.12.2018 15:10

33-letni Colin O'Brady stał się pierwszą osobą w historii, która samotnie i bez niczyjej pomocy przemierzyła Antarktydę. Wędrówka przez kontynent polarny, którą wcześniej uznawano za niemożliwą, zajęła Amerykaninowi 54 dni.

Colin O'Brady przeszedł Antarktydę fot. Instagram/colinobrady

- Zrobiłem to! - krzyknął w rozmowie telefonicznej ze swoją żoną Colin O'Brady, Amerykanin ze stanu Oregon, który jako pierwszy na świecie przemierzył sam Antarktydę. 33-latek dokumentował swoją podróż w mediach społecznościowych.

Wyprawa przez Antarktydę: 1500 km w 54 dni

W środę 26 grudnia O'Brady poinformował, że pokonał ostatnie 129 kilometrów. "Ostatnie 32 godziny były jednymi z najtrudniejszych godzin mojego życia, ale szczerze mówiąc, były to jedne z najlepszych chwil, jakie kiedykolwiek przeżyłem" – napisał.

Amerykanin szczegółowo opisywał na Instagramie wzloty i upadki podczas swojej wyprawy, która rozpoczęła się 3 listopada. Wędrówka była prawdziwą walką nie tylko z żywiołem, ale również z możliwościami organizmu. Bez względu na warunki pogodowe, O'Brady musiał też ciągnąć za sobą ważący 170 kilogramów ekwipunek.

Na dwa tygodnie przed końcem swojej podróży przez Antarktydę, opublikował w sieci swoje zdjęcie z opisem: "Nie jestem już tą samą osobą, którą byłem, gdy zacząłem podróż. Widzicie to po mojej twarzy? Cierpiałem, byłem śmiertelnie przerażony, zmarznięty i samotny. Śmiałem się i tańczyłem, płakałem z radości i odczuwałem miłość oraz inspirację" - napisał wówczas.

O czym marzy zdobywca Antarktydy? Na początku sądził, że jego pierwszym posiłkiem po powrocie będzie cheesburger. Teraz jednak liczy po prostu na świeżą rybę i sałatkę.

Już wcześniej inni przemierzali Antarktydę, jednak mieli zawsze pomoc innych ludzi lub latawców, które pomagały im posuwać się naprzód. W 2016 roku brytyjski podróżnik Henry Worsley zginął podczas samodzielnej podroży przez Antarktydę, upadając z wyczerpania pod koniec wędrówki.

Źródło: wprost.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń