Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Kamil Nosel, Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

7 powodów, dla których warto poznać Bangkok

27.09.2018 15:01
xxx zet

Tętniąca życiem metropolia o wielu obliczach. Najgorętsza stolica świata. Miasto kontrastów, w którym futurystyczne wieżowce i dostojne świątynie występują na przemian z tradycyjnymi bazarami, klubami nocnymi i salonami masażu. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że Bangkok można albo pokochać albo znienawidzić.

Bangkok fot. Fotolia

Bangkok jest największym miastem Tajlandii, a zarazem jego stolicą. Mówi się, że to miejsce, które nigdy nie zasypia. I nie ma się czemu dziwić, ponieważ tę głośną i „chaotyczną” metropolię zamieszkuje około 10 mln osób, a ruch uliczny jest jednym z najbardziej intensywnych na świecie. To jednocześnie jedno z najchętniej odwiedzanych przez turystów miast na ziemi. Co tak tłumnie przyciąga do Bangkoku? Powodów jest wiele. Bogate życie nocne, imponujące świątynie, pałace, kuchnia, bazary oraz niepowtarzalna atmosfera, którą trudno odnaleźć w innych zakątkach świata.

1. Wielki Pałac Królewski

Ten słynny kompleks pałacowy przez 150 lat (od 1782-1946 roku) służył jako siedziba rządzącej krajem monarchii. Obecnie odbywają się tutaj jedynie ważne uroczystości państwowe. Wielki Pałac Królewski, obejmujący około 100 budynków i otoczony prawie 2-kilometrowym murem, dzieli się tak naprawdę na dwie części – świecką i religijną. Na tę drugą składa się słynna Wat Phra Kaew, czyli Świątynia Szmaragdowego Buddy wybudowana specjalnie po to, by przetrzymywać w niej święty wizerunek bóstwa.

Wielki Pałac Królewski - Bangkok fot. Fotolia

Miejsce to jest niezwykle popularne wśród zwiedzających ze względu na znajdujące się w jej wnętrzach posągi wykonane ze złota, srebra i różnych kamieni. Oprócz Szmaragdowego Buddy duże wrażenie robi złoty, 15-metrowy posąg bóstwa zdobiony drogimi kamieniami. Posadzka świątyni pokryta jest w całości płytkami ze srebra, ściany zaś wypełnione są interesującymi malowidłami przedstawiającymi sceny z życia Buddy.

2. Buddyjskie świątynie: dla duszy i ciała

Oprócz słynnej Wat Phra Kaew w Bangkoku znajduje się wiele innych świątyń. Obowiązkowo trzeba odwiedzić Wat Pho, największą i najstarszą w stolicy, nazywaną Świątynią Leżącego Buddy ze względu na znajdującą się w jej wnętrzach ogromną rzeźbę bóstwa w pozycji spoczynku. Złoty posąg ma 46 metrów długości – nawet fotografowie z najlepszym sprzętem mają problem z objęciem obiektywem całej postaci Buddy. Uwagę zwracają masywne stopy posągu ozdobione 108 symbolami, które mają określać prawdziwe bóstwo. 

Jednym z symboli Bangkoku jest również Wat Arun. Świątynia wyróżnia się kolorowymi ceramicznymi zdobieniami oraz malowniczą nadrzeczną lokalizacją – z wyższych poziomów budowli można podziwiać piękną panoramę rzeki Menam. Miejsce to nazywane jest „świątynią świtu” ze względu na urzekające kolory, które pojawiają się na niej wraz z pierwszymi promieniami słońca.

Wat Arun - Bangkok fot. Fotolia

Nie można pominąć świątyni Wat Traimit. Miejsce to słynie z największej statuy Buddy wykonanej w 83% ze złota. Posąg ma 3 metry wysokości, waży ponad 5 ton i jest wart ok. pół miliarda złotych! Na terenie kompleksu znajduje się również multimedialne centrum przybliżające historię społeczności mieszkającej w Chinatown.

Przeczytaj także: Biała Świątynia w Tajlandii. Jedyna taka na świecie

3. Panorama Bangkoku i cudowne zachody słońca

Chcesz spojrzeć na 10-milionową metropolię z góry? Da się zrobić. Wystarczy pojechać do dzielnicy Bang Rak i wjechać na ostatnie, 67. piętro hotelu Lebua. To miejsce dostępne dla każdego – jedynym warunkiem jest odpowiedni, elegancki strój. Bar zyskał rozgłos i sławę po tym, jak nakręcono tutaj sceny do 2. części kultowej amerykańskiej komedii – „Kac Vegas w Bangkoku”. To bez wątpienia miejsce dla tych, którzy nie boją się wysokości – barierki na dachu są zrobione z przezroczystego materiału. Dla tego widoku warto jednak przezwyciężyć swoją słabość.

Vertigo bar - Bangkok fot. Shutterstock

Alternatywą może być wjazd na ostatnie piętro hotelu Banyan Tree. Tam właśnie znajduje się słynny, podniebny bar Vertigo – warto się tam wybrać nie tylko dla panoramy miasta, ale również spektakularnych zachodów słońca.

4. Masaże z tradycją

Bangkok nazywany jest światową stolicą masażu. Jego tajska odmiana ma tradycję sięgającą około 2,5 tysiąca lat. Za jego twórcę uznaje się Shivago Komarpaj (Jīvaka Komarabhācca), który wedle legendy był osobistym lekarzem Buddy w 500 r. p.n.e. W rzeczywistości ta technika ma wpływy kultur z Chin, Indii i wielu innych krajów południowoazjatyckich. Poprzez tysiące lat rozwój masażu tajskiego ewoluował, dzięki czemu powstało około 80 różnych jego typów.

Najpopularniejszy jest masaż klasyczny, łączący w sobie akupresurę, ajurwedę, shiatsu oraz jogę pasywną. Punkty masażu znajdziemy w Bangkoku niemal wszędzie, często w naprawdę atrakcyjnych cenach. Dużą popularnością wśród turystów cieszy się fish spa, czyli masaż stóp wykonywany przez niewielkie rybki garra rufa.

5. Kuchnia z charakterem

Bangkok to prawdziwy raj dla wielbicieli tajskiej kuchni znanej na całym świecie za sprawą swego wyrazistego smaku. Główną zasadą w przygotowywaniu tutejszych dań jest harmonijne łączenie składników słodkich, słonych, ostrych, gorzkich i kwaśnych, co w efekcie tworzy wiele zaskakujących kombinacji kulinarnych.

Podstawowym dodatkiem do potraw jest oczywiście ryż – najczęściej przygotowuje się go przez gotowanie na parze. Z niego też tworzy się popularny makaron ryżowy, nazywany vermicelli. Nieodzownym elementem tajskich dań jest również curry, uznawane za symbol tutejszej kuchni, występujące w odmianie czerwonej i zielonej. Jako dodatek świetnie sprawdza się też mleczko kokosowe, sos sojowy i rybny. Czego warto spróbować? Koniecznie pad thai, czyli smażonego makaronu ryżowego z dodatkiem jajek, tofu, czosnku, krewetek i papryczki chilli. Dużą popularnością cieszy się też zupa tom yum – niezwykle pikantna i wypełniona świeżymi krewetkami.

Street food Bangkok fot. Shutterstock

Bangkok jest także stolicą ulicznego jedzenia. Kolorowe stragany oraz stoiska z parującymi kotłami są stałym elementem krajobrazu miasta. Można tu kupić zarówno przekąski, świeżo wyciskane soki z owoców, jak i dania ciepłe. Koniecznie trzeba odwiedzić Khao San Road – mekkę podróżników z całego świata. Szczególnie wieczorami można tu znakomicie zjeść, wypić i potańczyć – również na ulicy.

6. Bazary i sklepy

Na początek Chatuchak cieszące się sławą największego bazaru w Tajlandii. To „zakupowe miasto w mieście” obejmuje ponad 8 tys. stoisk. Można tu kupić niemal wszystko – począwszy od antyków, przez zwierzęta, po odzież tajskich projektantów. Targ czynny jest wyłączne w weekendy. Nawet jeśli nie planujemy zakupów, warto wybrać się tutaj po to, by poznać panujący tutaj klimat.

Bangkok to także słynne pływające targowiska, za sprawą których miasto określane jest „Wenecją Wschodu”. Takich miejsc można znaleźć w stolicy wiele. Najbardziej popularne, a zarazem mocno już turystyczne, są targi Damnoen Saduak oraz Thailing Chan. Warto tam skosztować owoców morza oraz wybrać się w rejs po okolicznych kanałach.

Pływający targ w Bangkoku fot. Shutterstock

W centrum stolicy można odnaleźć też wiele galerii handlowych. Ich prawdziwym skupiskiem jest dzielnica Siam. To tutaj wznoszą się cztery potężne centra handlowe w formie butikowej (w tym Siam Center i Siam Paragon), w których znajdują się sklepy ekskluzywnych marek. Wielbiciele zakupów powinni koniecznie zaznaczyć te miejsca na turystycznej mapie Bangkoku.

7. Park Lumphini: „zielone płuca” Bangkoku

Park Lumphini z widokiem na wieżowce pobliskich dzielnic biznesowo-handlowych to prawdziwa oaza spokoju w centrum tętniącej życiem metropolii. Ten niezwykły park ma ponad pół miliona metrów kwadratowych powierzchni, jest niezwykle czysty, zadbany i określany jako „zielone płuca” Bangkoku. Historia tego miejsca sięga lat 20. XX wieku. W zamyśle miało to być centrum przeznaczone dla wystaw kwiatowych i rzemieślniczych.

Park Lumphini fot. Shutterstock

Chociaż ta oryginalna wizja nigdy nie została spełniona, Lumphini Park przez lata wyrósł na prawdziwe centrum rozrywki na świeżym powietrzu. O każdej porze dnia można tu spotkać mieszkańców Bangkoku, którzy uczestniczą w wielu zajęciach rekreacyjnych czy wydarzeniach kulturalnych. Przed zachodem słońca można na przykład wziąć udział w bezpłatnych zajęciach aerobiku pod gołym niebem.

___

RadioZET.pl/NC

Oceń