Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Awaryjne lądowanie samolotu. Wszystko przez pijanego pasażera

27.12.2018 12:55

Samolot British Airways, lecący z Glasgow do Dallas, musiał awaryjnie lądować na lotnisku Heathrow. Powodem takiej decyzji pilotów było zachowanie jednego z pasażerów, który awanturował się i obrażał inne osoby na pokładzie.

British Airways fot. Shutterstock

Jak podaje "Rzeczpospolita", 21-letni Amerykanin po wypiciu za dużej ilości alkoholu zaczął krzyczeć i obrażać współpasażerów oraz załogę. Ostatecznie personel pokładowy, który nie był w stanie uspokoić mężczyzny, musiał zgłosić sytuację do pilotów, którzy podjęli decyzję o awaryjnym lądowaniu.

Pasażera przykuto kajdankami do fotela

Załoga przykuła mężczyznę kajdankami do fotela i zawiadomiła służby lotniskowe, aby "niesfornemu" pasażerowi zorganizować na Heathrow odpowiednie powitanie.

— Niestety jeden z pasażerów zachowywał się w sposób niebezpieczny. Nie lekceważymy takich sytuacji, mimo że zdajemy sobie sprawę, jak jest ona niedogodna dla pozostałych pasażerów. Ale ze względu na bezpieczeństwo naszego rejsu, które jest bezwzględnym priorytetem British Airways i dla mnie, jako dla kapitana tego samolotu nie mamy innego wyjścia i za godzinę wylądujemy w Glasgow — powiedział kapitan lotu z Glasgow do Dallas.

Potem okazało się, że jednak lepsze warunki dla lądowania są na londyńskim Heathrow. Tam 21-letniego mężczyznę aresztowała brytyjska policja, zarzucając mu atakowanie pasażerów na pokładzie, nadużywanie alkoholu i obrażanie personelu pokładowego, który nie był w stanie uspokoić go w ciągu godziny.

Awantury na pokładzie i nieplanowane lądowanie

Jak wynika z danych zebranych przez Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników powietrznych (IATA) rok temu zanotowano na świecie 8731 przypadków, kiedy kapitan samolotu decydował się na nieplanowane lądowanie, bo musiał wysadzić niesfornego pasażera. —Tych incydentów jest jednak więcej, bo nie wszystkie linie informują o takich wydarzeniach – mówi Tim Colehan, dyrektor w IATA. Według zebranych danych ponad jedna czwarta przypadków (27 proc.) wynika z nadużywania alkoholu bądź narkotyków, 24 proc. to trudności z powstrzymywaniem się od palenia tytoniu, a 49 proc., to inne przyczyny powodujące zachowanie niezgodne z zasadami bezpieczeństwa na pokładzie. Dochodzi wtedy do słownej agresji, używania przemocy fizycznej, kopania, bicia, plucia, bądź też niszczenia wnętrza samolotu.

Źródło: rp.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń