Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Chaos na lotnisku. Linia nie zabrała 70 walizek, bo "samolot za dużo ważył"

16.11.2018 10:17

Pasażerowie linii Norwegian z pewnością na długo zapamiętają tę podróż. Kilkudziesięciu pasażerów nie mogło odebrać swojego bagażu, bo ten zamiast polecieć w jednym samolocie do Singapuru, został w Londynie. Decyzją kapitana usunięto część walizek, gdy okazało się, że są za dużym obciążeniem dla samolotu. 

Walizki fot. Shutterstock

Samolot linii Norwegian miał wylecieć z lotniska Londyn Gatwick do Singapuru chwilę przed północą. Po rutynowym sprawdzenie samolotu i wpuszczeniu pasażerów na pokład okazało się, że Boeing 787 jest zbyt ciężki, aby mógł bezpiecznie polecieć. Właśnie dlatego kapitan samolotu podjął decyzję o usunięciu części bagażu. W Londynie zostało kilkadziesiąt walizek podróżnych. 

70 walizek zostało na lotnisku

Kiedy pasażerowie po 12 godzinach lotu dotarli do Singapuru, nie kryli niezadowolenia całą sytuacją. Wielu z podróżnych umówione spotkania biznesowe lub planowało rozpocząć wypoczynek, a zostali jedynie z najważniejszymi rzeczami, które zabrali do bagażu podręcznego. Według wstępnych informacji, pozostawione w Londynie walizki miały dotrzeć dopiero pięć dni później.

Choć obsługa na lotnisku przyjęła reklamację i poinformowała, że pasażerom zostaną zwrócone koszty podstawowych zakupów, linia Norwegian nie jest chętna do wypłacania rekompensaty. Przewoźnik twierdzi, że sytuacja nie nastąpiła z jego winy. Linia wyjaśnia, że musiała skorzystać z innego, krótszego pasa startowego. Główny pas był bowiem w tym tygodniu zamykany każdej nocy z powodu prac konserwacyjnych.

Lotnisko Gatwick również nie chce brać odpowiedzialności za całą sytuację. Przedstawiciele portu lotniczego tłumaczą, że gdy tylko Norwegian zgłosił problem, personel operacyjny zorganizował otwarcie głównego pasa. Ale informacja ta dotarła za późno. W ten sposób różne strony konfliktu przerzucają się winą, a cierpią jak zwykle pasażerowie.

Chcielibyśmy przeprosić za wszelkie niedogodności dla pasażerów wynikające z opóźnienia niewielkiej liczby odprawionych bagaży na lotnisku Gatwick – oświadczył rzecznik prasowy linii. – Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby poszkodowani pasażerowie otrzymali swoje rzeczy tak szybko, jak to możliwe – dodał (za fly4free.pl). 

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń