Kobieta spędziła 21 godz. na dmuchanym materacu. "To cud, że ją uratowano"

02.07.2018 11:29

55-letnia kobieta miała sporo szczęścia. Służby ratownicze uratowały ją po tym, jak przez ponad 21 godzin pływała na otwartym morzu na dmuchanym materacu.

Kobieta na materacu fot. Shutterstock

55-letnia Rosjanka, Olga Kuldo, wraz z mężem i 28-letnią córką udali się na urlop do miejscowości Rethymnon na Krecie. Rodzina odkrywała uroki nadmorskiej miejscowości i korzystała z kąpieli słonecznych. W połowie swojego urlopu kobieta postanowiła popływać na dmuchanym materacu, aby poopalać się na morzu. Nie spodziewała się jednak, że jej wypoczynek na wodzie potrwa tak długo...

55-latka pływała na materacu niemal całą dobę

Kobieta wybrała się z materacem na otwarte morze. Wszystko szło dobrze do czasu, kiedy porwały ją fale. Prąd morski był tak silny, że kobieta nie była w stanie samodzielnie dopłynąć do brzegu. Zaniepokojona wielogodzinną nieobecnością 55-latki rodzina postanowiła powiadomić lokalne służby.

Policja rozpoczęła poszukiwania, jednak zostały one przerwane po zmroku. Po ponad 21 godzinach kobietę zauważyli z samolotu strażnicy graniczni. Leżąca na materacu kobieta była oddalona od brzegu o ponad 11 kilometrów.

Jak podaje portal wprost.pl, 55-letnia Rosjanka ma poważne poparzenia słoneczne. Kobieta była również wychłodzona i miała poważne problemy z sercem, przez co musiała zostać przetransportowana do lokalnego szpitala.

– To, że uratowano moją mamę, to prawdziwy cud – powiedziała w rozmowie z mediami 28-letnia córka.

Przeczytaj także: Pierwsza pomoc tonącemu. Jak rozpoznać, że ktoś tonie?

Źródło: wprost.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń