Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kolejne ograniczenia dla podróżnych? Popularny kraj w Europie chce zmniejszyć liczbę turystów

17.04.2018 14:53

Islandia jest obecnie jednym z najpopularniejszych kierunków wśród turystów z całego świata. Okazuje się jednak, że rosnąca liczba osób przybywających do tego kraju ma katastrofalne skutki dla środowiska, co potwierdził opublikowany niedawno raport. Władze rozważają wprowadzenie limitów dla odwiedzających Islandię. 

Islandia fot. Pixabay

Z przedstawionego przez Ministerstwo Ochrony Środowiska raportu wynika, że wiele najważniejszych islandzkich atrakcji jest poważnie zagrożonych ze względu na zbyt dużą liczbę turystów. W złym stanie są między innymi: wodospad Skógafoss, obszar wokół gejzeru Geysir, półwysp Dyrhólaey oraz wodospad Gullfoss. W najgorszym stanie jest szlak turystyczny Reykjadalur, który już został zamknięty ze względu na zbyt duże zniszczenia. A to tylko cześć długiej listy wymienionych w raporcie atrakcji, które są zagrożone z winy turystów. 

Autorzy raportu uważają, że w okolicach znanych atrakcji turystycznych nie ma odpowiedniej infrastruktury, monitoringu i brakuje określonych sposobów ochrony roślin i zwierząt. Co więcej, wiele szlaków turystycznych jest źle wytyczonych i wyznaczonych, co negatywnie wpływa na środowisko. 

Ograniczenie liczby turystów na Islandii?

W związku z problemami, które pojawiły się na Islandii, władze kraju rozpoczęły dyskusję o tym, jak chronić tutejsze środowisko naturalne. Z badań przeprowadzonych wśród mieszkańców południowej części kraju wynika, że są oni negatywnie nastawieni do rozwijającej się turystyki. Około 40% z nich uważa, że Islandia nie może przyjąć większej liczby turystów.

Sytuacja Islandii jest jednak o tyle skomplikowana, że turystyka to główne źródło dochodów tego kraju. Ograniczenie liczby odwiedzających może przynieść zatem negatywne konsekwencje - szczególnie finansowe. 

Eksperci podkreślają, że na początek konieczne jest wprowadzenie limitu napływu turystów do miejsc, gdzie znajdują się najpopularniejsze atrakcje turystyczne. W 2010 roku kraj odwiedziło niespełna pół miliona osób, w ubiegłym roku było ich prawie pięć razy więcej (około 2,3 mln).

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń
Tagi