Koniec z pijanymi turystami? Majorka wprowadza nowe zakazy i wysokie kary

02.04.2019 09:51

Stolica Majorki, Palma de Mallorca, wprowadziła od 1 kwietnia nowe przepisy. Zgodnie z nimi lokale zachęcające do spożywania alkoholu mogą zapłacić nawet 3 tysiące euro, czyli równowartość blisko 13 tysięcy złotych. Mandat w takiej samej wysokości może zostać nałożony również na turystów.

Alkohol fot. Shutterstock

To już kolejne zakazy wprowadzone w ostatnim czasie w stolicy Majorki. Nowe ograniczenia zostały wprowadzone ze względu na nieodpowiednie, często niebezpieczne  zachowania turystów spędzających wakacje na hiszpańskiej wyspie. Tym, którzy nie będą stosować się do nowych zasad, grożą grzywny w wysokości do 3 tys. euro (około 13 tys. złotych). 

Majorka: kary dla lokali zachęcanie do alkoholu

Nowe przepisy weszły w życie w poniedziałek, 1 kwietnia. Kary finansowe do 3 tysięcy euro grożą klubom, restauracjom oraz barom, które będą zachęcały do spożywania alkoholu promocjami typu "happy hours" oraz "dwa w cenie jednego". Zakaz obowiązuje w centrum stolicy, na słynnym bulwarze Paseo Maritimo, w Cala Mayor i całym kurorcie Playa de Palma.

Ponadto lokale znajdujące się przy ulicach Carrer del Pare Bartomeu Salva, Carrer del Llaüt i Carrer de les Canyes muszą zadbać o to, by turyści nie wychodzili z alkoholem na zewnątrz. W tym przypadku za złamanie przepisów właścicielom grozi mandat w wysokości do 3 tys. euro.

Zagłosuj

Czy uważasz, że kary dla pijanych turystów to dobry pomysł?

Przeczytaj także: Majorka wprowadza kolejne zakazy dla turystów. Za łamanie przepisów nawet 13 tys. zł kary 

Palma de Mallorca: wysokie mandaty dla pijanych turystów

Kary w wysokości nawet 13 ty. złotych grożą także turystom za nieodpowiednie zachowanie. Majorka od wielu lat przyciąga zwłaszcza młodych niemieckich i brytyjskich turystów, którzy często przesadzają z ilością spożywanego alkoholu. W ubiegłym roku było co najmniej kilkanaście przypadków, kiedy pijani turyści wypadali z balkonów na Majorce. Osiem upadków okazało się śmiertelnych.

Alexandra Wilms, rzeczniczka ministerstwa turystyki Balearów, cytowana przez TVN24, zwróciła uwagę, że mieszkańcy wyspy od lat narzekają, że "trzeba coś zrobić". - Problemem są pijani turyści gromadzący się i awanturujący na ulicy. Mieszkańcy budzą się i widzą wymioty, śmieci, rozbite szkło.

Władze Balearów wciąż rozważają kwestię wprowadzenia ostrzejszych przepisów. Trwają rozmowy na temat ograniczenia spożywania alkoholu w ramach wczasów all inclusive. Władze stolicy, jak i sami mieszkańcy mają świadomość, że nowe przepisy nie rozwiążą wszystkich problemów, ale dadzą szansę właściwych reakcji na nieodpowiednie zachowania turystów.

Przeczytaj także: Majorka chce zakazać darmowego alkoholu z all inclusive 

Źródło: tvn24bis.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń