Kontrowersyjne przepisy na lotnisku. Mogą żądać podania hasła do telefonu lub laptopa

05.10.2018 14:25

W Nowej Zelandii celnicy będą mogli żądać odblokowania dowolnego urządzenia elektronicznego w celu jego przeszukania. Odmowa wydania sprzętu może się wiązać z surową grzywną - nawet 3 tys. dolarów nowozelandzkich (ok. 11 tys. zł). 

Lotnisko fot. Pixabay

Nowa Zelandia jest pierwszym państwem, który wprowadza karę pieniężną dla tych, którzy odmówią przekazania haseł w czasie kontroli celnej. Nie każdy pasażer podróżujący z lotnisk w Nowej Zelandii będzie jednak proszony o pokazanie posiadanych urządzeń elektronicznych. Chodzi o tych, których celnicy wytypują do dodatkowej, bardziej szczegółowej kontroli.

"Wstępne przeszukanie" telefonów i laptopów

Zakres kontroli na lotniskach w Nowej Zelandii ma być ograniczony. Celnicy nazywają ją "wstępnym przeszukaniem". Zostali uprawnieni do tego, by sprawdzić jedynie pliki zapisane na smartfonie lub komputerze. Nie będą przeszukiwać historii odwiedzanych stron internetowych czy danych zapisanych w chmurze. Urządzenia mają być kontrolowane przy włączonym trybie samolotowym.

Jak twierdzi Jamie Bamford, szef administracji celnej Nowej Zelandii, niekiedy celnicy kopiują to, co jest na dyskach, a następnie udostępniają je np. policji. Jeśli ktoś nie będzie chciał podać swojego hasła czy odblokować sprzętu, naraża się na mandat wynoszący 3000 nowozelandzkich dolarów, czyli ponad 11 tys. złotych. Odmowa zresztą na nic się zdaje, ponieważ służby mają wszelkie narzędzia, aby złamać każde zabezpieczenia, jakie znajdują się na danym sprzęcie.

Krytyka nowych przepisów na lotnisku

Przepisy, które zaczęły obowiązywać w Nowej Zelandii, dotyczą zarówno turystów z zagranicy, jak i obywateli kraju. Krytycy nowej ustawy uważają zmiany podczas kontroli celnej jako poważną ingerencję w prywatność zarówno osoby, która jest właścicielem urządzenia, jak i ludzi, z którymi się kontaktowała”. 

Wskazują też, że nie jest jasne, kiedy celnicy mogą zdecydować, że urządzenie podróżnego powinno być dodatkowo sprawdzone. Według przedstawiciela nowozelandzkiej służby celnej ma chodzić przede wszystkim o osoby podejrzane o popełnienie przestępstwa np. finansowego, posiadanie niewłaściwych materiałów, np. pornografii dziecięcej czy narkotyków.

Według danych z 2017 roku, na 14 mln pasażerów, bezpośrednich kontroli elektroniki dokonano tylko w 537 przypadkach.

Źródło: businessinsider.com.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń