Masz zaległe mandaty? Nie wejdziesz na pokład samolotu

07.06.2018 09:23

Przed wylotem na wymarzone wakacje lepiej sprawdzić, czy mamy uregulowane wszelkie mandaty. Jeśli okaże się, że nie, mogą nie wpuścić nas do samolotu. 

Samolot fot. Fotolia

Jesteśmy na lotnisku i czekamy na samolot, który wkrótce zabierze nas na wymarzone wakacje. Chyba że... mamy zaległe, nieopłacone mandaty.

Serwis naTemat.pl podał historię grupy kolegów, którzy mieli odbyć podróż służbową za granicę. Nic nie zapowiadało problemów, jednak gdy jeden z mężczyzn zaczął przechodzić kontrolę paszportową, pojawiły się kłopoty. „Okazało się, że ma niezapłaconych kilkaset złotych mandatu, przez co nie wpuszczono go na pokład samolotu”.

Za zaległe mandaty mogą zatrzymać na lotnisku?

W trakcie odprawy na lotnisku straż graniczna ma prawo dokonać zatrzymania, gdy okaże się, że pasażer ma do odbycia karę za niezapłacone mandaty. 

Problem wyjaśnia dokładnie ppor. Agnieszka Golias, rzeczniczka Komendy Głównej Straży Granicznej, w rozmowie z naTemat.pl:

"

– To, że ktoś nie zapłacił mandatu, to nie jest powód. Zatrzymywaniu podlega osoba, która widnieje w systemie podczas kontroli granicznej i ma ona wskazanie, że należy ją zatrzymać, bo ma do odbycia karę za niezapłacone mandaty. "

Chodzi więc o takie osoby, które najpierw nie zapłaciły grzywny, którą potem sąd zamienił na karę aresztu i wydał postanowienie o jej zatrzymaniu.

Kontrole na lotniskach są od kwietnia 2017 roku dokładniejsze. Wszystko za sprawą Parlamentu Europejskiego, który zaostrzył kontrole na granicach państw członkowskich, a co za tym idzie, także na lotniskach. 

Straż graniczna sprawdza, czy nie figurujemy w ich bazach

Straż Graniczna ma za zadanie sprawdzić, czy nie znajdujemy się w ich bazach danych, które obejmują m.in. wykaz osób, które są poszukiwane, powinny zostać zatrzymane lub trafić do aresztu.

W momencie, gdy w systemie widnieje informacja, że należy dokonać zatrzymania danej osoby, to strażnicy muszą wypełnić swój obowiązek. Nie pomoże również tłumaczenie, że nie wiedzieliśmy o obowiązku dokonania zapłaty. Sądowe przesyłki uważa się za dostarczone po 7 dniach od dostarczenia drugiego awizo. 

– Była kiedyś taka sytuacja z panią, która też została zatrzymana przy kontroli za niezapłacone mandaty i tłumaczyła się, że nie dostała powiadomienia o tym. Takiego tłumaczenia nie ma, bo to jest obowiązek każdego obywatela – dodała ppor. Agnieszka Golias. 

Przeczytaj także: 

• Pasażer wyskoczył z samolotu przez drzwi ewakuacyjne. "Był przekonany, że pomylił lot"

• Była jedyną pasażerką w całym samolocie

Źródło: natemat.pl

___

RadioZET.pl/fakt.pl/NC

Oceń