Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Musieli dopłacić do biletu 300 zł... bo ich nazwisko nie zmieściło się w systemie

11.05.2018 11:42

Masz długie nazwisko? Możesz mieć problem z biletem lotniczym. Tak też było w przypadku rodziny pochodzącej z Tajlandii. W ostatniej chwili musieli dopłacić równowartość ok. 300 zł, ponieważ ich nazwisko nie zmieściło się w systemie rezerwacyjnym tajskiej linii lotniczej. 

Bilet lotniczy fot. Fotolia

Jak wiadomo, jedną z najważniejszych kwestii związanych z odprawą paszportową jest zgodność imienia i nazwisk z karty pokładowej z danymi widniejącymi w dokumentach. Jest to szczególnie istotne dla osób, które mają podwójne nazwiska lub oficjalnie używają dwóch imion.

Musieli dopłacić do biletu za zbyt długie nazwisko

Ta niecodzienna sytuacja dotknęła pasażerów linii Thai Airlines. Okazuje się, że system rezerwacyjny tajskiego przewoźnika pozwala użyć maksymalnie 25 znaków. W tym przypadku okazało się to jednak niewystarczające. 

Ojciec rodziny, wypełniając dane podczas rezerwacji biletu, postanowił skrócić nazwiska ze względu na ograniczoną liczbę znaków w systemie. Wpisanie pełnego nazwiska nie pozwalało na rezerwację danego lotu.

Ta próba "obejścia" systemu bardzo szybko wyszła na jaw. Obsługa lotu zauważyła różnicę i zażądała od całej rodziny uiszczenia dodatkowej opłaty za odprawę w wysokości ok. 69 GBP (ok. 330 złotych). Po burzy w sieci przedstawiciele Thai Airways zdecydowali, że linia zwróci rodzinie pieniądze. Uznali bowiem, że błąd leżał do stronie ich systemu rezerwacyjnego.

Tajski przewoźnik przeprosił oficjalnie w mediach społecznościowych za to zdarzenie: 

- Przepraszamy za wszelkie niedogodności związane z ograniczoną liczbą znaków (do 25) i trudnościami związanymi z rezerwacją biletów lotniczych. 

W bilecie wpisał "kochanie" i nie polecieli

O tym, jak istotne jest właściwe uzupełnianie danych w systemie danej linii przekonał się też w ostatnim czasie pasażer pochodzący ze Szwajcarii. Męzczyzna postanowił kupić w prezencie dla swojej dziewczyny bilet lotniczy na romantyczny wyjazd i dopisał przed imieniem słowo "duang", czyli "kochanie". 

Na lotnisku nie doceniono jednak tej romantycznej niespodzianki, przez co kobieta nie została wpuszczona na pokład samolotu. 

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń