Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Napiwki dla stewardes na pokładzie? Amerykańska linia Frontier wprowadza zmiany

14.01.2019 09:52

Amerykańska linia lotnicza Frontier słynie z innowacyjnych pomysłów pozyskiwania funduszy. Tym razem przewoźnik zwrócił się do pasażerów z prośbą, aby nagradzali personel pokładowy napiwkami.

Linia Frontier fot. Shutterstock

Do tej pory amerykański przewoźnik wprowadził opłaty za bagaż podręczny, który można zabrać na pokład (od 30 albo 60 dolarów), oprócz tego - co jest popularne również w Europie - za wybór miejsca w samolocie, jedzenie czy napoje. Teraz pojawił się pomysł, aby pasażerowie dawali załodze napiwki.

Frontier: napiwki dla personelu pokładowego

Nagradzanie napiwkami personelu pokładowego, zdaniem "Rzeczpospolitej" wykracza jednak poza granice innowacyjności, bo przecież personel pokładowy to nie kelnerki czy kelnerzy, ale gospodarze pokładu, którzy robią znacznie więcej, niż podają posiłki i napoje.

Tymczasem we Frontierze nikt z pracowników nie bierze pieniędzy do kieszeni, wszystko odbywa się elektronicznie, bo pasażer dostaje tablet, na którym do kwoty, jaką płaci za napoje czy posiłek, może dodać 10, 20 bądź nawet 25 procent napiwku. Nie są to duże kwoty, bo kawa i herbata kosztują na pokładzie Frontiera 4,99 dolara. Przy tym napiwek nie jest wynagrodzeniem dla konkretnie stewardesy czy stewarda - wpływy z tego tytułu są dzielone równo między wszystkich członków personelu pokładowego danego rejsu.

Zagłosuj

Czy napiwki dla personelu pokładowego to dobry pomysł?

Polscy pracownicy amerykańskiej linii w Pan Amie, która zbankrutowała w 1991 roku,  pamiętają, że pasażerowie klasy biznes często kupowali im jakieś drobne prezenty w sklepie wolnocłowym na pokładzie samolotu. - Było to przyjęte i szefowie doskonale o tym wiedzieli — przyznała jedna ze stewardes. 

Nie jest wykluczone, że moda na napiwki dla personelu pokładowego dotrze również do Europy. Właścicielem Frontiera jest fundusz Indigo Partners. Ten sam, który jest głównym udziałowcem węgierskiego niskokosztowego Wizzaira, a w 2015 roku dążył do przejęcia LOT-u, do czego ostatecznie nie doszło.

Źródło: rp.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń