Schowała noworodka w bagażu podręcznym. Chciała przejść przez kontrolę na lotnisku

06.09.2019 12:28

Na lotnisku w Manili, stolicy Filipin, zatrzymano 43-letnią Amerykankę, która próbowała przewieźć w bagażu podręcznym sześciodniowe dziecko. Kobieta nie była w stanie udowodnić, że jest spokrewniona z noworodkiem. Sprawą zajmuje się Narodowe Biuro Śledcze.

Check-in na lotnisku fot. Shutterstock

Do tego zdarzenia doszło na filipińskim lotnisku Ninoy Aquino w Manili. Podczas kontroli 43-letnia kobieta podała swój dokument tożsamości. Uwagę pracowników lotniska zwróciła kobieta, której bagaż podręczny przekraczał dozwolony rozmiar. Po otwarciu torby okazało się, że znajduje się tam dziecko. 

Sześciodniowe dziecko w bagażu podręcznym

Według CNN noworodek miał zaledwie sześć dni. Kobieta nie posiadała żadnych dokumentów potwierdzających jego tożsamość. Amerykanka w rozmowie ze śledczymi twierdziła, że jest ciotką dziecka, jednak nie potrafiła wytłumaczyć, dlaczego trzymała je w torbie. Noworodkowi nic się nie stało, chociaż taka forma transportu mogła zakończyć się dla niego tragicznie.

Nie wiadomo, jak nazywa się dziecko i jakiej jest narodowości. Kobieta została zatrzymana przez filipińskie służby. Sprawa została już przekazana do biura zajmującego się handlem ludźmi. Niewykluczone, że 43-latka wkrótce usłyszy zarzuty uczestniczenia w takim procederze.

ZOBACZ TAKŻE:

• Śmierć chłopca na pokładzie. Szokujące wyznanie jednej z pasażerek

• Tragedia na pokładzie samolotu Qatar Airways. Zmarło niemowlę

Źródło: CNN, Wprost.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń