Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Pasażerka wygrała w sądzie z Ryanairem. „Opłaty za bagaż podręczny niezgodne z prawem"

12.02.2020 10:50

Pobieranie opłat za bagaż podręczny przez tanie lotnicze lotnicze od początku wzbudzało wiele kontrowersji. O problemie przypomniał wyrok hiszpańskiego sądu, który pozytywnie rozpatrzył wniosek pasażerki i nakazał linii Ryanair wypłatę odszkodowania. Sąd uznał, że pobieranie opłaty za bagaż podręczny jest niezgodne z prawem.

Ryanair fot. pixabay

Gdy w 2018 roku Ryanair i Wizzair niemal jednocześnie zdecydowały o wprowadzeniu opłat za bagaż podręczny, klienci obu linii nie kryli rozczarowania. Po kilkunastu miesiącach większość pasażerów przyzwyczaiła się do nowych zasad, mając świadomość, że musi się do nich zastosować. Przynajmniej w teorii. W praktyce okazuje się, że niektóre sądy przychylają się do skarg pasażerów dotyczących opłat za bagaż i wydają wyroki korzystne dla interesów klientów. 

"Prawo nie pozwala na opłaty za bagaż podręczny"

Pasażerka miała wykupiony lot linią Ryanair z Liverpoolu do Alicante. Przed podróżą dowiedziała się jednak, że aby zabrać ze sobą walizkę kabinową, musi dokupić opcję priority boarding. Dodatkowa usługa kosztowała ją w sumie 32 euro (4 bilety x 8 euro). Te zasady zirytowały ją tak bardzo, że po powrocie do domu postanowiła pozwać Ryanaira i domagała się zwrotu opłaty. Zdaniem kobiety irlandzka linia pobiera tego typu opłaty bezprawnie. 

Co ciekawe, sąd przychylił się do wniosku pasażerki. Hiszpańskie przepisy dotyczące transportu zakazują bowiem przewoźnikom pobierania opłat za bagaże podręczne. Sędzia, który wydawał orzeczenie w tej sprawie, powołał się na artykuł 97. hiszpańskiego prawa lotniczego. Jednocześnie zdecydował, że Ryanair musi wypłacić kobiecie 50 euro - na tę sumę składa się 32 euro, czyli koszt wykupionej przez nią usługi plus odsetki.

Nie jest to oczywiście wysoka kara dla przewoźnika, ale o wiele ważniejszy jest fakt wydania takiego, a nie innego wyroku. Tym bardziej, że to nie pierwszy raz, gdy hiszpański sąd wydaje podobny wyrok. W ubiegłym roku informowaliśmy o pasażerce, która usłyszała na lotnisku, że jej bagaż podręczny jest za ciężki. Przez to musiała zapłacić karę w wysokości 20 euro. Kobieta zgłosiła sprawę do hiszpańskiego sądu, który przychylił się pozytywnie do jej wniosku i nakazał linii Ryanair zwrot 20 euro, z odsetkami.

ZOBACZ TAKŻE:

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń