Pracuje „w chmurach" od sześciu dekad! Latała nawet z rodziną Kennedych

29.12.2017 13:08

Bette Nash ma prawie 80 lat i wciąż lata. Od niemal sześciu dekad służy podniebnym pasażerom. Pamięta nawet czasy, kiedy rozkłady lotów były zapisywane… kredą na tablicach. To bez wątpienia najbardziej doświadczona stewardessa w historii lotnictwa. 

Pracuje „w chmurach" od sześciu dekad! Latała nawet z rodziną Kennedych fot. Screen/YouTube/CNN

Bette stała się swego rodzaju gwiazdą. Pasażerowie często robią sobie z nią zdjęcia i proszą o autograf. Na swojej codziennej trasie stewardessa nawiązała nawet przyjaźnie.

Spełnienie młodzieńczych marzeń

Amerykanka już jako nastolatka odkryła swoje powołanie. Jak wspomniała w wywiadzie dla CNN:

– Chciałam zostać stewardessą już podczas pierwszego lotu. Miałam 16 lat i siedziałyśmy z mamą na lotnisku w Waszyngtonie. Zauważyłam pilota i stewardessę przechodzących korytarzem i pomyślałam „To jest praca dla mnie!"

Niedługo po ukończeniu szkoły Bette ubiegała się o pracę stewardessy. Jej kariera zawodowa rozpoczęła się w 1957 roku, w nieistniejących już liniach lotniczych Eastern Airlines. Co ciekawe, jest wierna temu samemu pracodawcy, który w międzyczasie kilkakrotnie zmienił nazwę (obecny przewoźnik to American Airlines).

Prestiż i luksus

Kiedy Bette zaczynała pracę, stanowisko stewardessy było uznawane za prestiżowy zawód. Samo latanie stanowiło synonim luksusu i kojarzone było z ludźmi z wyższych sfer.

– W tamtych czasach ciężej pracowałam fizycznie. Byłam jedyną stewardessą w samolocie, więc musiałam zająć się wszystkimi pasażerami. Chociaż obecnie moja praca jest równie wymagająca. Dziś zamiast dużych tac z posiłkami, rozdaję setki napojów – przyznaje 80-latka.

Stewardessa fot. East News

Miłość do zawodu

Chociaż Bette Nash jest stewardessą od prawie sześciu dekad, jej zamiłowanie do pracy się nie zmienia.

- Kocham moich pasażerów. Kocham sytuacje, kiedy znam na pokładzie wszystkie osoby i wiem czego potrzebują. Uważam, że ważniejsza od znajomości imion pasażerów jest znajomość ludzkich potrzeb i wrażliwość na nie. Każdy potrzebuje odrobiny miłości – mówi stewardessa.

Czasami historia rozgrywała się na jej oczach. Niektóre wydarzenia kobieta wspomina z uśmiechem:

– Pewnego dnia na pokład wsiadła Jacqueline Kennedy. Pamiętam, że miała białe rękawiczki, a pod ręką mnóstwo magazynów.

Stewardessa miała również okazję poznać w samolocie braci prezydenta Kennedy'ego - Teda i Roberta.

Rozkłady lotów zapisywane kredą

Największe zmiany w branży lotniczej stewardessa dostrzega w technologii. Bette pamięta jeszcze czasy, kiedy rozkłady lotów były zapisywane kredą. Co więcej, na początku kariery wszelkie wytyczne miała zapisane na kartkach papieru.

American Airlines jako pierwsze zastąpiły podręczniki z instrukcjami na sprzęty elektroniczne. Dla osób, takich jak Bette, którzy rozpoczynali pracę jeszcze w latach 50., zderzenie z elektroniką było nie lada wyzwaniem.

– Technologia wiele zmieniła w mojej pracy. Linie lotnicze wciąż się rozwijają i ja muszę rozwijać się razem z nimi – mówi stewardessa.

Wciąż nie myśli o emeryturze

Bette Nash jest najstarszą, wciąż pracującą stewardessą na świecie. Miłość do pracy i swoich pasażerów, stale ją napędza i daje energię do życia.

– Za każdym razem, kiedy myślę o przejściu na emeryturę, wracam do pracy i uświadamiam sobie, że nie mogłabym tego zrobić – przyznaje stewardessa. – Choć zdaję sobie sprawę, że kiedyś to nastąpi. Przecież nie będę latać do 90. Nie mogę – dodaje z uśmiechem.

Źródło: CNN, national-geographic.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń