Rekin rzucił się na dwójkę dzieci. To pierwszy taki atak od 70 lat

20.07.2018 09:14

12-letnia dziewczynka i 13-letni chłopiec zostali zaatakowani przez rekina na plażach Long Island i Fire Island, oddalonych od siebie o kilka kilometrów. Obrażenia, jakie odniosły dzieci, nie zagrażają ich życiu.

Rekin rzucił się na dwójkę dzieci. To pierwszy taki atak od 70 lat fot. Shutterstock

ZOBACZ TEŻ: 8 NAJPIĘKNIEJSZYCH PLAŻ W POLSCE

Był to pierwszy atak rekinów od 1948 roku. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie dwóch osobnych zdarzeń, które miały miejsce w środę na dwóch plażach w Nowym Jorku, oddalonych od siebie o kilka kilometrów. 

Rekin pogryzł dwójkę dzieci

13-latek został ugryziony, gdy pływał na desce surfingowej. Z rany na jego nodze lekarze wyjęli ząb rekina, który został zlecony do analizy. Świadkowie twierdzą, że na chłopca rzucił się drapieżnik o długości około 60 cm. Z ich opisu wynika, że mógł to być żarłacz brunatny.

W tym samym czasie do szpitala trafiła 12-letnia Lola Pollina. Dziewczynka ma ślad ugryzienia, którego dokonać mogła „duża ryba”. Lola stojąc w wodzie, poczuła ostry ból, a po chwili zauważyła, że jej noga jest "cała we krwi". - Zobaczyłam, że coś płynie obok mnie i poczułam ból, a potem zauważyłam jakby płetwę; nie wiem, jak to opisać. Potem wybiegłam z wody - relacjonowała dziewczynka podczas konferencji prasowej.

Pierwszy taki atak od 1948 roku

We wcześniejszych latach udokumentowano mniej niż tuzin takich ataków. Ostatni z nich miał miejsce 70 lat temu. Gubernator Andrew Cuomo wydał oświadczenie, w którym powiedział, że zlecił przeprowadzenie dochodzenia w sprawie ataków rekinów. – Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby chronić plażowiczów i zapewnić bezpieczeństwo – zaznaczył.

Wszystkie plaże Fire Island zostały zamknięte do odwołania. Złapano już dwa rekiny, na razie nie wiadomo jednak, czy to właśnie one są odpowiedzialne za ataki.

Źródło: Independent

___

RadioZET.pl/NC

Oceń