Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Ryanair powróci do starych zasad dot. bagażu podręcznego? Jest śledztwo w tej sprawie

24.09.2018 09:31

Włoski urząd ds. konkurencji wszczął dochodzenie w sprawie decyzji Ryanaira dotyczącej wprowadzenia opłaty za przewóź bagażu podręcznego w kabinie. Okazuje się, że zmiana polityki bagażowej przewoźnika, która ma zacząć obowiązywać 1 listopada, może być niezgodna z prawem. Od wyniku dochodzenia zależy, czy linia będzie musiała cofnąć kłopotliwą i kosztowną dla pasażerów decyzję.

Ryanair fot. Pixabay

Pod koniec sierpnia Ryanair umieścił na swojej stronie komunikat dot. zmian przewozu bagażu podręcznego. Zgodnie z nimi, od 1 listopada na wszystkich lotach będziemy mogli bezpłatnie zabrać ze sobą jedynie mały plecak lub torebkę, której wymiary nie będą przekraczać 40x20x25 cm. Ci, którzy będą chcieli wnieść na pokład duży bagaż podręczny (55x40x20 cm), będą musieli wykupić usługę "Priority Boarding", której koszt wyniesie od 6-8 euro.

Zmiana wprowadzona przez irlandzkiego przewoźnika wywołała oburzenie klientów. Na decyzję poskarżyło się m.in. włoskie stowarzyszenie konsumentów Codacons.

Bagaż podręczny będzie w cenie biletu?

Włoscy urzędnicy, którzy rozpoczęli dochodzenie w sprawie zmiany Ryanaira, podkreślają, że bagaż podręczny jest „istotnym elementem transportu” i według przepisów antymonopolowych, powinien być wliczony w cenę biletu. Oczywiście Ryanair nie zlikwidował bezpłatnego bagażu w całości, a jedynie znacząco go ograniczył, dlatego ukrócenie takiej praktyki będzie bardzo trudne.

Włoski organ nadzoru do spraw konkurencji zarzucił przewoźnikowi nieuczciwą praktykę handlową, której prawo zabrania. 

- Jeśli zostanie potwierdzona nieuczciwa praktyka handlowa dotycząca bagażu podręcznego, to Ryanair powinien zwrócić pieniądze wszystkim klientom, którzy ponieśli dodatkowe koszty - poinformowało stowarzyszenie Codacons, obiecując jednocześnie wniesienie sprawy do sądu, jeżeli będzie to koniecznie.

Ryanair chce poprawić punktualność

Irlandzkie linie podkreślają, że nowa polityka bagażowa nie ma na celu zarabiania pieniędzy, tylko poprawę punktualności. Ryanair tłumaczy, że wnoszenie na pokład dużych bagaży podręcznych powoduje coraz większe opóźnienia, bowiem potrzeba więcej czasu na zapakowanie walizek czy plecaków do bagażowych schowków.

Badania przeprowadzone przez amerykańską firmę IdeaWorks pokazują jednak, że w ciągu ostatniego roku Ryanair zarobił 1,7 mld funtów na opłatach za dodatkowe usługi, takie jak bagaż rejestrowany czy wybór konkretnego miejsca w samolocie. Oznacza to, że prawie 1/3 przychodów lotniczego giganta pochodziła z opłat dodatkowych.

Źródło: tvn24bis.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń