Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Beata Tadla
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Santorini wprowadziło ograniczenie dla otyłych turystów. Z tej atrakcji nie skorzystają

12.10.2018 11:55

Grecka wyspa Santorini oficjalnie zakazała przejażdżek na osłach turystom ważącym ponad 100 kg. To odpowiedź na liczne protesty obrońców zwierząt, którzy zwrócili uwagę na urazy kręgosłupa i otwarte rany pojawiające się u osłów z powodu zbyt dużego przeciążenia. 

Osiołek na Santorini fot. Shutterstock

Greckie Ministerstwo opublikowało nowe regulacje, które mają zapewnić osłom większą ochronę. Jedna z najważniejszych zasad mówi o ograniczeniach w maksymalnej wadze osób, które przewożone są przez zwierzęta.

Ważysz więcej niż 100 kg? Nie pojedziesz na osiołku

Najnowsze regulacje wprowadzone na Santorini zakazują jazdy na turystycznych osiołkach osobom, które ważą powyżej 100 kg.

W rozporządzeniu możemy przeczytać, że: "Właściciele pracujących osłów powinni zadbać o wysoki poziom zdrowia zwierząt. Pod żadnym pozorem nie należy używać zwierząt niezdolnych do pracy, tj. chorych, rannych, w zaawansowanej ciąży lub mających problem z kopytami”. Co więcej, zgodnie z nowymi przepisami, zwierzęta nie mogą być zmuszane do przenoszenia więcej niż jednej trzeciej ich wagi.

W sieci regularnie pojawiały się zdjęcia oraz nagrania obciążonych zwierząt, które woziły turystów po wąskich schodach na popularnej greckiej wyspie Santorini. Osiołki już od wielu lat są tradycyjnym środkiem komunikacji w popularnych dla turystów greckich rejonach, do których nie mają dostępu samochody.

 Zwierzęta są zmuszane do wożenia ciężkich ludzi, do tego pracują przez wiele godzin, siedem dni w tygodniu. To wszystko ma fatalny wpływ na ich zdrowie. Po otrzymaniu licznych skarg, rząd grecki postanowił w końcu rozwiązać ten problem.

Elisavet Chatzi, wolontariuszka, która angażowała się w akcje protestacyjne obrońców osłów turystycznych na Santorini, jest zadowolona z nowych przepisów. - To bardzo duży krok, myślę, że cała nasza ciężka praca się opłaciła. Następnego dnia po ogłoszeniu nowych przepisów powiedziano mi, że turysta został wniesiony na wzgórze przez trzy różne osły, aby ich za bardzo nie zmęczyć - powiedziała Chatzi.

Źródło: onet.pl, gazeta.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń