Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Śladami „Gwiezdnych wojen”. Tu kręcono sceny do najnowszej części kultowego filmu

04.01.2018 10:18

Dawno, dawno temu w odległej galaktyce... To jedyna wskazówka, co do miejsca akcji kosmicznej sagi. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej, zobaczymy prawdziwe zakątki na naszej planecie, które posłużyły jako galaktyczna sceneria. Podążając śladami ósmej części kultowej serii – „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi” – znajdziemy miejsca naprawdę wyjątkowe.

Śladami „Gwiezdnych wojen”. Tu kręcono sceny do najnowszej części kultowego filmu fot. Flickr

Seria produkcji o przygodach Luke'a Skywalkera znana jest już od 40 lat. Spora część filmowej scenerii została stworzona w studiu przez specjalistów od efektów specjalnych. Ale jest też kilka miejsc, które istnieją naprawdę i stały się imponującym tłem dla „gwiezdnej” galaktyki. Każdy z tych zakątków jest piękny i na swój sposób wyjątkowy.

Skelling Michael, Irlandia

Fani „Gwiezdnych Wojen” na pewno o tym miejscu już słyszeli, bo w 2014 roku kręcono tu finałowe sceny „Przebudzenia Mocy”. W najnowszej części, „Ostatnim Jedi”, również nie zabrakło miejsca dla niesamowitych, budzących wyobraźnię krajobrazów Skellig Michael. Ta niewielka, skalista wyspa zajmuje nieco powyżej 0,2 km2, jednak doskonale sprawdza się w roli planety Ahch-to. Tutaj efekty specjalne nie były potrzebne, ponieważ surowość skał i otaczająca zieleń roślinności bardzo dobrze radziły sobie w budowaniu atmosfery. 

Okazało się, że pomimo niezwykłych krajobrazów, nie było łatwo nagrywać tam scen do filmu. Wszystko z powodu wysokości, silnego wiatru i osuwających się spod stóp skał. Ostatecznie wyspa Skellig Michael bardzo dobrze spisała się w swojej roli. 

Miejsce już jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO za sprawą VII-wiecznego klasztoru. Kto wie, czy dzięki produkcji „Gwiezdnych wojen”, wyspa nie przyciągnie rzeszy turystów, którzy będą chcieli na własne oczy zobaczyć odległą galaktykę. 

Dubrownik, Chorwacja

Dubrownik to nie tylko jeden z najbardziej ulubionych kurortów w Chorwacji, ale również popularne miejsce wśród filmowców. Miasto w ostatnim czasie posłużyło jako tło dla popularnego serialu „Gra o tron”. Teraz przyszedł czas na kolejną kultową produkcję, ósmą część sagi „Gwiezdnych wojen”.

Dubrownik, nazywany często „perłą Adriatyku”, położony jest w południowej części Chorwacji. Jego wizytówką jest stare miasto, które zachowało się w nienaruszonym stanie od czasów średniowiecza. 

W „Ostatnim Jedi” chorwacki kurort został przedstawiony jako Canto Bight – kosmiczne miasto znane z kasyn oraz atrakcji dla najbogatszych mieszkańców galaktyki. Sceny filmu rozgrywają się między innymi wzdłuż ulicy Stradun, przy klasztorze Dominikanów, pałacu Rektorów i przy ulicy Pustijerna. 

Chociaż Dubrownik już cieszy się ogromną popularnością, kultowa produkcja może przyciągnąć do miasta prawdziwych fanów „Star Wars”. Kurort nie zawdzięcza jednak swojej popularności nocnemu życiu, lecz urokliwym uliczkom, średniowiecznym wieżom oraz otaczającym je turkusowym wodom Adriatyku. 

Salar de Uyuni, Boliwia

To miejsce wygląda jak z innej planet. Nic więc dziwnego, że posłużyło jako tło akcji „Gwiezdnych wojen”. Salar de Uyuni jest pozostałością po wyschniętym jeziorze, a zarazem największym solniskiem świata. Jego surowy obszar pokrywa solna skorupa niemalże oślepiająca blaskiem słońca odbijającego się od białych minerałów. Ten niezwykły krajobraz przyciąga turystów z całego świata.

W czasie deszczu to miejsce przemienia się w olbrzymie lustro, rozciągające się aż po horyzont. W tafli wody odbija się wówczas niebo, co daje niecodziennie złudzenie optyczne. Salar de Uyuni „zagrał” w filmie mineralną planetę Crait. I świetnie spisał się w tej roli!

Aby przekonać się, jak wypadły te miejsca w kultowej produkcji, warto obejrzeć ósmą część serii - „Gwiezdne Wojny: Ostatni Jedi”. 

___

RadioZET.pl/NC

Oceń