Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Słynny hotel Henn-na z robotami musi zatrudnić ludzi. „Maszyny nie dawały rady”

25.01.2019 11:06

Japoński hotel Henn-na, w którym do tej pory pracowały niemal wyłącznie roboty, musiał zmienić swoją strategię działania i zatrudniać ludzi. Po ponad 3 latach od otwarcia okazało się, że maszyny nie wytrzymują ogromnej ilości pracy.

Henn-na - hotel robotów w Japonii fot. Shutterstock

Wiadomość o powstaniu hotelu Henn-na w Japonii obiegła w 2015 roku cały świat. Nietypowy obiekt otwarto na terenie parku rozrywki „Huis Ten Bosch” w mieście Sasebo. Hotel był pierwszym na świecie, który niemal zupełnie zrezygnował z ludzi jako pracowników, a na ich miejscu postawił dokładnie 243 roboty. Maszyny zajmują się tu wszystkim – od meldowania gości, przez sprzątanie aż po odpowiadanie na szczegółowe pytania gości. Po ponad trzech latach od otwarcia okazało się, że roboty nie wytrzymują tempa i nie są w stanie obsłużyć gości tak, jak oni tego oczekują.

Roboty, zamiast pomagać, zaczęły przeszkadzać

W momencie otwarcia Henn-na w hotelu było 80 robotów, następnie ich liczba zwiększyła się do 243. Zgodnie z założeniem docelowo 90 proc. personelu miało być maszynami – od zaskakująco realistycznej kobiety w recepcji, przez dinozaury, które meldowały obcokrajowców, aż po kelnera w restauracji. Co więcej, do pokoju można było wejść dzięki systemowi rozpoznawania twarzy, a w samym pokoju do dyspozycji był niewielki robot, który pomagał sterować m.in. światłem, wodą, telewizją itd.

W ciągu kilku lat postęp technologiczny sprawił, że maszyny stały się nieco przestarzałe, a przede wszystkim nie są w stanie pomóc gościom nawet w połowie tak dobrze, jak smartfon. Właściciel hotelu zauważył także, że roboty mają problem z podstawowymi czynnościami (np. skanowaniem paszportu), wskazywaniem drogi czy odpowiedziami na bardziej szczegółowe pytania gości. 

Co więcej, okazało się, że roboty są nadgorliwe i częściej niepotrzebnie komplikują życie gościom hotelu, zamiast im je ułatwiać. Nie pozwalają klientom spać, uaktywniają się na chrapanie i całą noc dopytują się, czy nie potrzebuje się przypadkiem ich pomocy. Klienci Henn-na narzekali na powolność robotów oraz ograniczenia w rozumieniu głosowych komend.

Hotel Henn-na musi zwolnić roboty i zatrudnić ludzi

Roboty, które wprowadzono do hotelu jako magnes na turystów, z czasem stały się niepotrzebnym balastem dla całego przedsięwzięcia. W związku z tym zmieniono strategię działania hotelu – od tej pory aż połowę pracowników mają stanowić ludzie. Będą oni meldować gości, służyć radą i pomocą, a także nosić bagaże. Do ludzkiego personelu dołączy też konsjerż. Maszyny zajmą się natomiast przechowalnią bagażu, restauracją i innymi miejscami w hotelu, które pozwalają na 100-procentową automatyzację.

Właściciel hotelu twierdzi, że wyciągnie naukę z działania na rynku i postawi teraz na technologię rozpoznawania twarzy i automatyzację procesu rejestracji gości.

Źródło: businessinsider.com.pl, fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń
Tagi