Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Stworzyli stronę wyszukującą najtańsze bilety. Wkrótce staną przed sądem

19.01.2018 14:51

Założyciele strony internetowej Southwest Monkey zostali pozwani przez linię lotniczą. W opinii przewoźnika działalność strony naruszała zapisy regulaminu linii.  

Stworzyli stronę wyszukującą najtańsze bilety. Wkrótce staną przed sądem fot. Fotolia

Dwójka przyjaciół postanowiła stworzyć algorytm wyszukujący najtańsze bilety i automatycznie wysyłający taką informację do zainteresowanych osób.

Potrzeba matką wynalazku

Wszystko zaczęło się wtedy, kiedy linia lotnicza Southwest postanowiła udostępnić specjalną ofertę dla pasażerów, a tym samym ułatwić im podejmowanie decyzji dotyczących zakupu biletów. W jaki sposób?

Wprowadzili możliwość anulowania lub zmiany rezerwacji do 24 godzin przed wylotem. Zapowiedzieli również, że jeśli cena zakupionego już biletu obniży się, to pasażer otrzyma zwrot tej różnicy. W obu przypadkach środki były zwracane na konto klienta i chociaż nie można ich wypłacić, to przewoźnik pozwala je wykorzystać na inne przeloty.

Wprowadzenie takich „udogodnień” dla pasażerów postanowiła wykorzystać dwójka przyjaciół - Pavel Yurevich i Chase Roberts. Mężczyźni stworzyli stronę Southwest Monkey, która na bieżąco monitorowała zmiany cen biletów na poszczególnych trasach przewoźnika. W momencie, kiedy pojawiała się różnica w cenie większa niż 10 dolarów, system automatycznie wysyłał powiadomienie do zainteresowanych osób. Aby takie informacje otrzymać, użytkownicy strony musieli płacili za to 3 USD. Ale to niewiele w porównaniu do tego, co mogli uzyskać za zwrot różnicy ceny.

Twórcy strony Southwest Monkey staną przed sądem

Taki projekt nie spodobał się oczywiście linii Southwest. Przewoźnik oskarżył twórców tego pomysłu o naruszenie regulaminu strony przewoźnika i postanowił złożyć przeciwko nim pozew. Southwest uznał, że w ten sposób mężczyźni narazili na szwank ich dobrą reputację.

Od strony prawnej założycielom strony zarzucono przede wszystkim naruszenie ustawy o oszustwach komputerowych oraz wykorzystanie znaku towarowego bez zgody przewoźnika. Dodatkowo linia uznała, że mężczyźni złamali regulamin strony zabraniający monitowania dowolnej jej części oraz bazy danych.

Twórcy Southwest Monkey nie prowadzą już strony, choć pozostawili ogólnodostępną instrukcję, jak działał ich system. Podobno ze względu na szybką reakcję ze strony przewoźnika mężczyznom udało się zarobić jedynie 15 USD.

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń