Taki bagaż odebrała pasażerka po locie. "Wyglądał, jak po eksplozji!"

30.07.2018 09:25

Pasażerka samolotu lecącego z Sewilli do Londynu opublikowała na Facebooku zdjęcia swojego bagażu po podróży. Jak się okazało, jej walizka uległa kompletnemu zniszczeniu. Mimo tłumaczeń przewoźnika wciąż nie wiadomo, co tak naprawdę stało się z bagażem. 

Zniszczona walizka fot. Facebook/Jiwon Choi

Jiwon Choi, doktorantka Exeter University, leciała samolotem linii EasyJet z Sewilli do Londynu. Po odbytej podróży opublikowała zdjęcia swojej rozerwanej walizki na Facebooku przewoźnika, pisząc: "Piękną podróż popsuło to straszne doświadczenie".

Bagaż był kompletnie zniszczony

Jak skomentowała właścicielka zniszczonego bagażu, "Odpowiedź przewoźnika jeszcze bardziej mnie oburzyła, ponieważ bez jednego słowa przeprosin poprosili mnie o wysłanie większej ilości zdjęć wyraźnie wskazujących markę bagażu".

Ta sytuacja wzbudziła ogromne zainteresowanie wśród internautów. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy, w których czytamy: "Twoja walizka została w coś wciągnięta", "Jak oni to u diabła zrobili? To musiało gdzieś spaść i zostać przejechane", "Ta walizka musiała wpaść do turbiny!". Większość podkreślała, że nigdy nie widziała jeszcze tak zniszczonej walizki.

Walizka fot. Facebook/Jiwon Choi

Odnosząc się do internetowych komentarzy na temat eksplozji, poszkodowana zapewniała, że nie miała żadnych niebezpiecznych ani mogących się zapalić przedmiotów.

EasyJet wyjaśnia sytuację

Przedstawiciel EasyJet tłumaczył, że "być może moja walizka została wyrzucona z jakiegoś pojazdu i ciągnięta przez całą drogę. Istnieje również szansa, że została zablokowana pod przenośnikiem taśmowym" - pisała na swoim profilu Jiwon Choi.

Pasażerka opublikowała również na Facebooku posta, w którym podała, że całe zamieszanie wywołane sytuacją - wszystkie artykuły, komentarze itd., sprowokowały linię EasyJet do przeprosin. Przedstawiciel przewoźnika zadzwonił do poszkodowanej i zaproponował, że w ramach rekompensaty wyśle jej nową walizkę.

- "EasyJet jest przykro z powodu spowodowanych uszkodzeń walizki pani Choi podczas transportu. Przewoźnik odbywa średnio ponad 1700 lotów dziennie w 30 krajach, a incydenty lub uszkodzony bagaż są wyjątkowo rzadkie. Nasz zespół kontaktuje się z panią Choi, aby zrekompensować niedogodności".

Źródło: onet.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń