Tutaj pasażerowie nie chcą siedzieć. Trzy najgorsze miejsca w samolotach Ryanair i nie tylko

22.02.2019 12:46

Ryanair oferuje płatny wybór miejsca w samolocie, przez co wielu pasażerów decyduje się na losowe przydzielanie fotela. Niektórym podróżnym trafia się tzw. "miejsce przy oknie, ale bez okna". Okazuje się, że to jedno z najgorszych miejsc na pokładzie.  

Ryanair fot. Shutterstock

Portal Fly4free przytacza historię jednego z czytelników, który leciał linią Ryanair do Wenecji. Podróżny nie wykupił miejsca w samolocie, przez co system przydzielił mu losowe siedzenie przy oknie, czyli 11A. Wydawać by się mogło, że to dobry "strzał", bo zwykle pasażerowie bez wykupionych miejsc najczęściej trafiają na środkowe fotele. Szybko jednak okazało się, że zamiast podniebnych widoków pasażer będzie podziwiał.... białe panele na ścianie. Jest to bowiem jedno z kilku miejsc przy oknie, które… nie gwarantuje dostępu do okna.

Miejsce z "widokiem na ścianę"

Okazuje się, że wszystkie samoloty Ryanaira to Boeingi 737-800, więc w każdym z nich znajduje się miejsce 11A, które oferuje widok na ścianę. Oczywiście przy losowym wyborze, kiedy nie płacimy za miejsce, nie powinniśmy narzekać. Warto jednak pamiętać o tym, kiedy dodatkowo wykupimy możliwość wyboru miejsca i będziemy decydowali, gdzie usiąść. Nie jest to zresztą jedyne takie "problematyczne" miejsce, bo widok na ścianę oferują też inne fotele przy oknie – konkretnie chodzi o 11F i 12F. Tych miejsc zdecydowanie lepiej nie wybierać. 

Oczywiście, taki układ wynika bezpośrednio z rozstawu foteli – ze względu na ich wymiary, ale też przepisy bezpieczeństwa (czyli np. rzędy z miejscami ewakuacyjnymi). Ryanair przedstawi zalety takiego miejsca w swoim… poradniku na temat tego, które miejsce wybrać. Według irlandzkiego przewoźnika to idealne miejsce dla ludzi cierpiących na bezsenność, którzy chcieliby zrobić sobie krótką drzemkę. 

Choć wiedza na temat miejsc przy ścianie jest powszechna, nie brakuje pasażerów, którzy są mocno zaskoczeni, gdy wchodzą do samolotu i widzą swoje miejsce. Na Twitterze powstał nawet specjalny hashtag #wheresmywindow, pod którym internauci dzielą się swoimi odkryciami.

Warto wiedzieć, że inni przewoźnicy mają dokładnie taki sam problem. W liniach Norwegian "problematyczne" miejsca to: 10A, 11A i 11F (dotyczy Boeingów 737), w easyJet "miejsca przy ścianie to 31A (w Airbusach A320) oraz 26A i 26F (w modelach A319). Tego typu miejsca oferują też tacy przewoźnicy jak British Airways czy Emirates w Boeingach 777. Przed płatnym wyborem miejsca warto sprawdzić swój fotel na stronie na przykład na stronie przewoźnika. 

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń
Tagi