Wstrząsający raport Air India. 58 pilotów złapanych pod wpływem alkoholu przed wylotem

05.10.2018 10:43

Jak wynika z raportu Air India, tylko w tym roku przewoźnik złapał 10 pilotów, którzy pojawili się w pracy pod wpływem alkoholu. To bardzo poważny problem biorąc pod uwagę fakt, że takie zachowanie zagraża życiu wielu pasażerów. 

Piloci w kabinie fot. Pixabay

Air India to indyjskie linie lotnicze, które słyną z wielu skandalicznych historii. W przeszłości głośno było o sytuacji, w której za sterami samolotu siadały stewardessy, by zastąpić kapitana, który w tym czasie odpoczywa w klasie biznes. Teraz okazuje się, że przewoźnik ma też inne, poważne problemy ze swymi pilotami...

58 pilotów nie dopuszczonych do steru

Z informacji udzielonych lokalnym mediom wynika, że w ciągu ostatnich 8 lat aż 58 pilotów przewoźnika stawiło się w pracy pod wpływem alkoholu i nie zostało dopuszczonych do lotu. Skala tego problemu niestety rośnie z każdym rokiem. W 2010 roku linia zanotowała tylko 1 taki przypadek, a z kolei w tym roku testów na trzeźwość tuż przed lotem nie zdało 10 pilotów linii. Okazuje się, że najwięcej takich incydentów miało miejsce na lotach z Delhi i Mumbaju – w każdym z miast zdarzyło się to po 18 razy.

Lot pod wpływem alkoholu. Co grozi pilotom?

Jak podaje portal fly4free.pl, przepisy indyjskiego urzędu lotniczego mówią, że wszyscy piloci przechodzą obowiązkowe testy przed lotem i mają zakaz spożywania alkoholu przynajmniej na 12 godzin przed lotem. Jakie kary są przewidziane dla pilotów, którzy nie zdadzą testu trzeźwości? Jak wyjaśnia Air India, zgodnie z regulaminem, za pierwszym razem piloci są zawieszeni i tracą licencję na 3 miesiące. W przypadku recydywy licencja jest zawieszana na 3 lata, a za trzecim razem pilot całkowicie traci swoją licencję.

Nie wszystkich pilotów udaje się skontrolować

O problemach Air India zrobiło się głośno po tym, gdy wyszło na jaw kilka takich przypadków. Najgorszą sławę linia zyskała w 2016 roku, gdy media obiegła historia pilota, który pod wpływem alkoholu prowadził samolot do Szardży (miasto w Zjednoczonych Emiratów Arabskich). Sprawa wyszła na jaw, dopiero wtedy, gdy pilot został poddany badaniu alkomatem... przed lotem powrotnym. 

Miejscowe media wskazują na to, że to kolejny problem dla indyjskiego przewoźnika, który usilnie szuka inwestora. Na razie brakuje chętnych, którzy chcieliby wykupić przewoźnika. 

Źródło: fly4free.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń