Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wyniosła z samolotu... jabłko. Teraz musi zapłacić 500 dolarów kary

24.04.2018 09:30

Pasażerka linii Delta została ukarana grzywną w wysokości 5000 dolarów za... wyniesienie jabłka z samolotu na teren lotniska.

Samolot fot. Pixbay

Crystal Tadlock podróżowała samolotem z Paryża do Minneapolis w USA. Nie spodziewała się, że za jabłko, które otrzymała od linii Delta na pokładzie, będzie musiała słono zapłacić.

500 euro grzywny za owoc

Pasażerka nie zjadła jabłka w czasie lotu, dlatego schowała je do swojej torby. Po wylądowaniu w Minneapolis została poddana wyrywkowej kontroli przez celników. W momencie, gdy pracownicy lotniska znaleźli w jej bagażu owoc, zaczęły się kłopoty. 

– Zapytali mnie, czy moja podróż do Francji była kosztowna. Odpowiedziałam, że tak. Jeden z nich wtedy oznajmił, że zaraz będzie o wiele drożej, ponieważ nałożą na mnie grzywnę w wysokości 500 dolarów – relacjonowała kobieta dla stacji CBS Denver. 

Tadlock przyznała, że próbowała wytłumaczyć celnikom, że jabłko dostała już na pokładzie samolotu i że nie przywiozła go z Francji. Żaliła się, że została potraktowana "jak przestępca z powodu jednego owocu".

Przepisy są jednoznaczne

Okazuje się, że amerykańskie przepisy są jednoznaczne - wszystkie świeże owoce i produkty rolne muszą wwożone do kraju muszą być zgłoszone celnikom.

Do sprawy odnieśli się również przedstawiciele linii lotniczych Delta:

– Zachęcamy naszych klientów do przestrzegania amerykańskich protokołów celnych i ochrony granic – stwierdził rzecznik linii.

Źródło: wprost.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń