Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Beata Tadla
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Wywołał alarm bombowy na lotnisku, żeby... zdążyć na swój lot

17.08.2018 13:54

47-letni pasażer tak bardzo nie chciał się spóźnić na swój samolot, że postanowił wywołać alarm bombowy. Brytyjski sąd skazał mężczyznę na 10 miesięcy więzienia.

Lotnisko fot. Shutterstock

Jacob Meir Abdellak miał polecieć z lotniska Gatwick w Londynie do Los Angeles. Mężczyźna chciał opóźnić ten lot i dlatego postanowił wywołać alarm bombowy. Nie spodziewał się jednak takich konsekwencji swego czynu. 

Paraliż lotniska z powodu alarmu bombowego

Osiem minut przed planowanym startem samolotu, należącego do norweskiego przewoźnika, mężczyzna zadzwonił na policję twierdząc, że na lotnisku jest podłożona bomba. Poszukiwania rzekomego ładunku wybuchowego doprowadziły do paraliżu londyńskiego portu lotniczego na 90 minut - odloty oraz przyloty samolotów zostały wstrzymane. Pomimo tego zdarzenia 47-latek  i tak nie został wpuszczony na pokład samolotu z powodu zbyt dużego spóźnienia.

Z tego samego numeru zrobił rezerwację

47-latek postanowił kupić kolejny bilet na podróż do Stanów Zjednoczonych. Kilka godzin później ponownie pojwił się na londyńskim lotnisku. Tym razem został jednak zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze odkryli, że rezerwacja biletu została wykonana z tego samego numeru telefonu, z którego otrzymali powiadomienie o bombie.

Mężczyzna początkowo twierdził, że doszło do fatalnej pomyłki, ponieważ kilka dni temu skradziono mu telefon. Podczas procesu sądowego niespodziewanie przyznał się jednak do winy. Brytyjski sąd skazał Abdellaka na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności. Jacob Meir Abdellak został również ukarany mandatem w wysokości 140 funtów.

Źródło: wprost.pl

___

RadioZET.pl/NC

Oceń