Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Marcin Wojciechowski
Hubert Radzikowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Koniec przejażdżek na słoniach w Kambodży. Za złamanie zakazu grożą mandaty

19.11.2019 13:25

Od przyszłego roku zakazana będzie jazda na słoniach w kompleksie świątyń Angkor w Kambodży. To już kolejne miejsce, które wycofuje możliwość wykorzystywania zwierząt jako atrakcji turystycznej. 

Angkor Wat  w Kambodży fot. Shutterstock

Kompleks archeologiczny Angkor Wat w Kambodży przyciąga rocznie kilka milionów turystów. Każdy, kto kiedykolwiek odwiedził ten ogromny kompleks świątynny, miał również okazję zobaczyć spore grupy słoni z platformami dla turystów na grzbiecie. Przejażdżka na słoniach była jedną z atrakcji wizyty w tym miejscu. Eksperci od dawna apelowali jednak o wycofanie tej możliwości z kompleksu świątynnego. W zeszłym roku udało się zebrać 14 tys. podpisów w petycji do kambodżańskich władz.

Kambodża zakazuje jazdy na słoniach

W końcu urzędnicy wysłuchali głosów przeciwników tej praktyki i poinformowali, że na terenie całego kompleksu Angkor Wat przejażdżki na słoniach będą zakazane z początkiem przyszłego roku

- Wykorzystywanie słoni w biznesie nie jest stosowne - powiedział Long Kosal ze świątyni Angkor w Kambodży. Rzecznik firmy zarządzającej kompleksem potwierdził, że stało się to pod wpływem nacisków opinii publicznej.

Do tej pory pięć z 14 pracujących między świątyniami słoni zostało przeniesionych do oddalonego o 40 kilometrów lasu. - Będą tam żyły swoim naturalnym życiem - zapowiedział Long Kosal. Opiekę nad nimi sprawować będzie firma, do której należą zwierzęta.

Kambodża od dawna jest atakowana przez obrońców praw zwierząt za oferowanie turystom jazdy na słoniach, podobnie jak Tajlandia, Wietnam i Laos.

W 2016 roku w świątyni Angkor z wysiłku zmarła jedna ze słonic. Jej właściciele tłumaczyli to podeszłym wiekiem zwierzęcia, ale z miejsca podniosły się protesty obrońców praw zwierząt. Słonica pracowała cały dzień, wożąc ludzi w słońcu, bez dostatecznego dostępu do wody. Po 45-minutowej przejażdżce z ludźmi na grzbiecie upadła i nie udało się jej uratować.

Źródło: rp.pl, wyborcza.pl

___

RadioZET.pl/Nc

Oceń